Zakwasy po gimnastyce i mały sukces w chodzeniu przy SM
Zakwasy po gimnastyce i mały sukces w chodzeniu przy SM
19,01,17
Podsumowanie
Wczoraj trochę przesadziłem z gimnastyką i dziś czuję tego skutki. Triceps w obu rękach daje o sobie znać, ale mimo zakwasów zauważyłem coś bardzo pozytywnego. Mam wrażenie, że chodzę lepiej niż jeszcze kilka dni temu.
Zakwasy po rehabilitacji
Hej Kochani :)
Wczoraj chyba trochę się zajechałem podczas gimnastyki, bo dziś dopadły mnie zakwasy.
Najbardziej odczuwam je w tricepsach obu rąk. Szczerze mówiąc, jestem trochę zdziwiony. W szpitalu dostawałem przecież znacznie większy wycisk, a przynajmniej tak mi się wydawało.
Podczas domowej gimnastyki wcale się specjalnie nie zmęczyłem. Nie miałem wrażenia, że zrobiłem coś ponad swoje możliwości. A jednak około dwóch godzin po ćwiczeniach ręce zrobiły się jak z waty.
Tricepsy bolały konkretnie.
Chodzę lepiej
Jest jednak coś, co bardzo mnie ucieszyło.
Wczoraj zauważyłem, że zdecydowanie lepiej mi się chodzi.
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że to autosugestia, ale ja raczej tak nie uważam. Czuję różnicę i wydaje mi się, że moje nogi pracują trochę lepiej niż jeszcze kilka dni temu.
Może to efekt rehabilitacji w Grębaninie, może regularnych ćwiczeń, a może jednego i drugiego.
Najważniejsze jest jednak to, że sam zauważam poprawę.
Ćwiczenia podzielone na dwie części
Wczoraj postanowiłem podzielić gimnastykę na dwie części.
Połowę czasu ćwiczyłem na brzuchu, a drugą połowę na plecach.
Taki układ sprawdził się całkiem dobrze. Być może właśnie dzięki temu ciało pracowało bardziej równomiernie.
Nie jestem rehabilitantem, ale mam wrażenie, że taki podział ćwiczeń wyszedł mi na dobre.
Wyprawa do piwnicy
Był jeszcze jeden mały sukces.
Postanowiłem zejść do piwnicy i dołożyć do pieca.
Nikt mnie o to nie prosił. Po prostu chciałem spróbować.
Jak wiadomo, do odważnych świat należy.
Nie obyło się bez małego bałaganu, bo kiedy niosę coś cięższego, to dalej trochę mną chwieje. Zwłaszcza gdy jestem już zmęczony.
Ale udało się.
A takie drobne rzeczy często dają najwięcej satysfakcji.
Małe kroki też są ważne
Ogólnie jestem zadowolony z całego dnia.
Fakt, pod koniec byłem zmęczony i trochę mnie nosiło na boki, ale przy SM naprawdę niewiele potrzeba, żeby organizm powiedział „dość”.
Mimo wszystko był to dobry dzień.
Była gimnastyka.
Była odwaga.
Była poprawa w chodzeniu.
A to są rzeczy, które dają nadzieję na kolejne małe postępy.
Na dziś to już wszystko Kochani.
Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam ponownie jutro. 😊
Pytanie do Czytelników
Czy po ćwiczeniach lub rehabilitacji też zdarza Wam się odczuwać zakwasy i większe zmęczenie niż podczas samych ćwiczeń?
Meta opis SEO
Zakwasy po gimnastyce, poprawa chodzenia i pierwsze dni po rehabilitacji. Moje doświadczenia ze stwardnieniem rozsianym i powrotem do ćwiczeń.
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #Rehabilitacja #ŻycieZSM #Motywacja


Komentarze