Ostatnie zejście coraz bliżej. Rehabilitacja przy SM nie zna taryfy ulgo
Ostatnie zejście coraz bliżej. Rehabilitacja przy SM nie zna taryfy ulgo wej 12.11.201 5 Podsumowanie Kiedy człowiek żyje ze stwardnieniem rozsianym, każdy dzień rehabilitacji jest małą walką. Czasem boli, czasem męczy, ale właśnie wtedy pojawiają się sygnały, że wysiłek ma sens. Dzisiaj usłyszałem coś, co dało mi ogromną motywację – jestem silniejszy. Poranek bez tabletek na sen Pobudka jak zwykle o 6:00. Szybkie ogarnięcie się i oczekiwanie na śniadanie. W nocy udało mi się zasnąć bez tabletek nasennych. Po ostatnich przygodach z lekami miałem przed nimi spory respekt. Na śniadanie były: 2 kromki chleba razowego, 4 plastry kiełbasy, mini kostka masła. Potem szybki zjazd na rehabilitację. Musiałem się sprężać, bo miało odbyć się szkolenie. Jak się później okazało, po raz kolejny nie doszło ono do skutku. Dzień pełen ćwiczeń Rehabilitację zacząłem od rowerka. Potem były ćwiczenia stawów skokowych, ćwiczenia na krześle, masaż wibracyjny pleców i nauka chodzenia. W międzyczasie spotkałem...