Posty

Dzisiaj nogi mnie zaskoczyły. Raz słabość, raz nadzieja

Obraz
4  Dzisiaj nogi mnie zaskoczyły. Raz słabość, raz nadzieja Przy stwardnieniu rozsianym jeden dzień potrafi przynieść kilka zupełnie różnych sygnałów. Dzisiaj pojawiło się zarówno rozczarowanie, jak i nadzieja. Nogi zaskoczyły mnie negatywnie podczas wyjścia z domu, ale później pojawiły się też pozytywne momenty. Rano wróciły papki Jak się rzekło, tak zrobiłem. Od rana wróciły papki. Tym razem były w lepszym stanie, a przede wszystkim miały lepszy skład. Od razu przełożyło się to na smak. Muszę przyznać, że były znacznie przyjemniejsze do jedzenia niż wcześniejsze wersje. Co ciekawe, okazały się też bardzo sycące. Do tego stopnia, że kiedy przyszła pora obiadu, nadal czułem się najedzony. Nieprzyjemne zaskoczenie podczas wyjścia z domu Dzień nie był jednak całkowicie spokojny. Podczas wyjścia z domu spotkała mnie sytuacja, która trochę mnie zaniepokoiła. Dobrze, że miałem asekurację. W pewnym momencie nogi dosłownie się pode mną złożyły. Nie wiem dlaczego. Może źle stanąłem. Może or...

Nogi słabsze, ale lewa noga mnie zaskoczyła. Kolejny dzień z SM

Obraz
3  Nogi słabsze, ale lewa noga mnie zaskoczyła. Kolejny dzień z SM Dzisiaj był dzień podobny do poprzedniego, ale z jedną ważną różnicą. Nogi wydawały się słabsze, a mimo to lewa noga pozytywnie mnie zaskoczyła. Przy stwardnieniu rozsianym takie małe sygnały potrafią naprawdę poprawić nastrój. Dzień podobny do poprzedniego Dzisiejszy dzień był w sumie podobny do tego z 16.10. Nie było wielkiego przełomu. Nie było też jakiejś ogromnej zmiany. Jedyna różnica jest taka, że nogi wydawały mi się trochę słabsze. Przy SM takie odczucia są trudne, bo człowiek od razu zaczyna się zastanawiać, czy to tylko chwilowe, czy może organizm znowu daje jakiś sygnał. Staram się jednak nie panikować. Po prostu obserwuję. Lewa noga pozytywnie mnie zaskoczyła Najbardziej pozytywny moment dnia przyszedł wtedy, kiedy się położyłem. Spróbowałem podnieść lewą nogę do góry. I zrobiłem to bez wysiłku. To naprawdę mnie zaskoczyło. Niby prosta rzecz, ale przy stwardnieniu rozsianym takie momenty mają duże znacz...

Dzisiaj jakby ktoś nacisnął pauzę. Bez poprawy, ale też bez pogorszenia

Obraz
2 czerwca 2026 Dzisiaj jakby ktoś nacisnął pauzę. Bez poprawy, ale też bez pogorszenia Po kilku dniach pozytywnych zmian przyszedł dzień, który trudno jednoznacznie ocenić. Nie było poprawy, ale nie było też wyraźnego pogorszenia. Przy stwardnieniu rozsianym czasami i taki dzień można uznać za małe zwycięstwo. Jakby ktoś nacisnął przycisk „pauza” Przez ostatnie dni zauważałem u siebie pewne pozytywne zmiany. Najpierw łatwiejsze wstawanie z łóżka. Potem lepsze poruszanie się po domu. Następnie samodzielne pokonanie schodów, z którymi przez około miesiąc miałem spory problem. Dzisiaj jednak było inaczej. Mam wrażenie, jakby ktoś nacisnął przycisk „pauza”. Nie zauważyłem większej poprawy. Ale też nic się nie pogorszyło. Poruszam się praktycznie tak samo jak wczoraj. Czasami brak zmian też jest informacją Jeszcze kilka lat temu pewnie uznałbym taki dzień za nudny. Dzisiaj patrzę na to trochę inaczej. Przy SM organizm potrafi zaskakiwać. Jednego dnia jest lepiej. Drugiego gorzej. Dlatego br...

Schody pokonane bez pomocy. Małe zwycięstwo w walce z SM

Obraz
1 czerwca 2026 Schody pokonane bez pomocy. Małe zwycięstwo w walce z SM Jeszcze miesiąc temu nie uwierzyłbym, że napiszę te słowa. Dzisiaj samodzielnie pokonałem schody, z którymi od tygodni miałem ogromny problem. Przy stwardnieniu rozsianym takie chwile dają nadzieję i przypominają, że nawet małe postępy mają wielką wartość. Kolejny dzień pozytywnych zaskoczeń Wczoraj pisałem o tym, że bez większych problemów wstałem z łóżka i lepiej poruszałem się po domu. Dzisiaj znowu spotkało mnie coś, czego się nie spodziewałem. Ponownie podniosłem się bez większych trudności. Wstanie na nogi było łatwiejsze niż jeszcze kilka dni temu. Nie musiałem walczyć z własnym ciałem tak bardzo jak wcześniej. Już samo to było dla mnie powodem do zadowolenia. Ale największe zaskoczenie miało dopiero nadejść. Schody, które przez miesiąc były przeszkodą Od około miesiąca miałem problem z pokonywaniem schodów. Nie chodziło tylko o sam wysiłek. Chodziło o bezpieczeństwo. Potrzebowałem asekuracji drugiej osoby. ...

Lepszy poranek przy SM. Drobna poprawa, która dała mi nadzieję

Obraz
31 maja 2026 Lepszy poranek przy SM. Drobna poprawa, która dała mi nadzieję Czasami jeden zwykły poranek potrafi poprawić humor bardziej niż cały tydzień. Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu zauważyłem wyraźną poprawę w codziennym funkcjonowaniu przy stwardnieniu rozsianym. Takie małe sukcesy pokazują, że życie z SM potrafi zaskakiwać również pozytywnie. Kiedy zwykłe czynności stają się wyzwaniem Osoby żyjące ze stwardnieniem rozsianym dobrze wiedzą, że nawet najprostsze czynności mogą czasami sprawiać trudność. Przejście kilku kroków, wstanie z łóżka czy utrzymanie równowagi to rzeczy, nad którymi większość ludzi nawet się nie zastanawia. Przy SM bywa jednak inaczej. Są dni lepsze i gorsze. Dzisiaj miałem jeden z tych lepszych dni. Nocne wyjście do toalety bez problemów W nocy musiałem wstać do toalety. Ku mojemu zdziwieniu odbyło się to bez większych trudności. Nie miałem problemów z utrzymaniem równowagi. Noga zachowywała się znacznie lepiej niż w ostatnich tygodniach. Nie ci...