Posty

Myślałem, że boję się rozmowy o pracę. Tak naprawdę bałem się, że znowu usłyszę „nie”

Obraz
Myślałem, że boję się rozmowy o pracę. Tak naprawdę bałem się, że znowu usłyszę „nie” 15 lipca 2026 Od dłuższego czasu szukam pracy zdalnej. Za kilka dni czeka mnie rozmowa dotycząca współpracy B2B. Powinienem się cieszyć, ale moja głowa zdążyła już wymyślić kilkanaście powodów, dla których lepiej byłoby sobie odpuścić. Jeszcze kilka dni temu wydawało mi się, że najbardziej boję się samej rozmowy o pracę. Pytań. Oceny. Tego, czy będę potrafił dobrze opowiedzieć o swoim doświadczeniu. Dopiero później zrozumiałem, że nie chodzi wyłącznie o rozmowę. Najbardziej boję się, że po raz kolejny usłyszę: „Dziękujemy, ale zdecydowaliśmy się na innego kandydata”. Wszystko zaczęło się od wiadomości na LinkedIn Ktoś obejrzał mój profil i zaproponował rozmowę dotyczącą pracy zdalnej. Teoretycznie właśnie na coś takiego czekałem. Od miesięcy poprawiam CV, uzupełniam LinkedIn, uczę się nowych rzeczy, rozwijam blog, poznaję narzędzia AI i szukam możliwości pracy z domu. Powin...

Myślałem, że żeby wracać do sprawności, muszę cały czas walczyć. Dziś coraz częściej po prostu nie przeszkadzam własnemu mózgowi

Obraz
  Myślałem, że żeby wracać do sprawności, muszę cały czas walczyć. Dziś coraz częściej po prostu nie przeszkadzam własnemu mózgowi 14 lipca 2026 Dzisiaj od rana nie wydarzył się żaden cud. Nie wstałem nagle z wózka, nie zacząłem biegać po podwórku i nie dostałem telefonu ze Sztokholmu z informacją, że właśnie przyznano mi Nagrodę Nobla za rehabilitację. A jednak zauważyłem coś bardzo ważnego. W mojej głowie było spokojniej. Nie pojawiły się od razu dziwne, negatywne myśli. Nie analizowałem każdego ruchu. Nie sprawdzałem co kilka minut, czy nogi są słabsze niż wczoraj. Nie próbowałem też przewidzieć wszystkiego, co może pójść źle podczas dzisiejszej rehabilitacji. Po prostu czułem się całkiem dobrze. Nie idealnie. Nie jak człowiek, który właśnie dostał nowe ciało na gwarancji. Ale też nie tragicznie. I właśnie wtedy dotarła do mnie pewna myśl: „Może mój mózg wcale nie potrzebuje, żebym cały czas nim kierował. Może czasami najbardziej pomaga mu to, że po prost...

To nie zawsze było SM. Czasami największym przeciwnikiem okazywał się stres

Obraz
  To nie zawsze było SM. Czasami największym przeciwnikiem okazywał się stres 14 lipca 2026 Przez wiele lat wystarczył jeden gorszy ruch, żebym pomyślał: „No tak, SM znowu zabrało mi kawałek sprawności”. Dopiero później zacząłem zauważać, że czasami choroba wcale nie robiła nic nowego. To stres wciskał wszystkie możliwe guziki naraz. Najpierw pojawiała się jedna myśl. „Coś jest nie tak.” Później druga. „Nogi są słabsze niż wczoraj.” A po kilku minutach moja głowa miała już gotowy pełny raport. Oczywiście bez badań, bez konsultacji i bez żadnych dowodów. W tym raporcie wszystko wyglądało źle. Ręka słabsza. Nogi bardziej napięte. Plecy gorzej pracują. Oddycha mi się jakoś inaczej. Ruch, który jeszcze wczoraj wychodził, dzisiaj nagle nie chce wyjść. Wystarczało kilka takich sygnałów i w głowie pojawiał się werdykt: „Pogorszenie.” Dzisiaj wiem, że czasami największym problemem nie było wcale SM. Największym problemem był stres, który potrafił zachowywa...

Każdy gorszy dzień wydawał mi się początkiem końca. Dziś patrzę na to zupełnie inaczej

Obraz
  Każdy gorszy dzień wydawał mi się początkiem końca. Dziś patrzę na to zupełnie inaczej 13 lipca 2026 Jeszcze kilka lat temu wystarczył jeden gorszy poranek, żebym w głowie zdążył napisać scenariusz najgorszego możliwego dnia. Co ciekawe, moje ciało bardzo często miało na ten temat zupełnie inne zdanie. Otwierałem oczy i jeszcze dobrze nie zdążyłem się obudzić, a już wiedziałem, że coś jest nie tak. Nogi ciężkie. Ręka słabsza. Plecy napięte. Głowa niby działała, ale jak komputer, który właśnie postanowił zainstalować aktualizację w najmniej odpowiednim momencie. Pierwsza myśl? „No pięknie. Znowu się pogorszyło.” Druga była jeszcze bardziej optymistyczna: „A jeśli już tak zostanie?” A trzecia zwykle zdążyła zorganizować mi w głowie pogrzeb resztek sprawności, zanim jeszcze napiłem się porannej kawy. Tak działał mój umysł. Jedna słabsza chwila i natychmiast uruchamiał pełne dochodzenie. Bez badań, bez lekarza i bez chwili zastanowienia. Mój wewnętrzny neurolog by...

Myślałem, że problem jest w nogach. Dopiero teraz zauważyłem, że całe ciało pracuje razem

Obraz
  12 lipca 2026 Myślałem, że problem jest w nogach. Dopiero teraz zauważyłem, że całe ciało pracuje razem Podsumowanie Przez wiele lat byłem przekonany, że moje problemy z chodzeniem wynikają przede wszystkim ze słabych nóg. Ostatnio zacząłem jednak dostrzegać coś znacznie ciekawszego. Kiedy prostuję plecy i mocniej wciskam je w oparcie wózka, jedna z nóg potrafi sama docisnąć się do podnóżka. Zacząłem więc zastanawiać się, jak wiele zależy od mięśni brzucha, pleców, miednicy i całego tułowia. To nie jest porada medyczna ani gotowa odpowiedź. To tylko moje obserwacje własnego organizmu po wielu latach życia ze stwardnieniem rozsianym. Hej 😊 Siedziałem sobie spokojnie na wózku. Nic wielkiego się nie działo. Żadnego treningu olimpijskiego, żadnego rehabilitanta stojącego nade mną ze stoperem i żadnej muzyki z filmu o bokserze. Po prostu siedziałem. W pewnym momencie wyprostowałem plecy i mocniej wcisnąłem je w oparcie. I wtedy stało się coś dziwnego. Jedna...