Posty

Rehabilitacja, nauka angielskiego i małe sukcesy przy SM. Dlaczego warto doceniać każdy krok?

Obraz
📅 28 .02.2016 Rehabilitacja, nauka angielskiego i małe sukcesy przy SM. Dlaczego warto doceniać każdy krok? Podsumowanie Życie ze stwardnieniem rozsianym często uczy cierpliwości. Czasami największe zwycięstwa nie wyglądają spektakularnie, ale właśnie z takich małych kroków buduje się przyszłość. Dziś była to nauka języka angielskiego, rehabilitacja na półmetku i kolejny spokojny dzień spędzony z rodziną. Każdy dzień daje nową szansę Czasami zastanawiam się, jak szybko płynie czas. Jeszcze chwilę temu cieszyłem się z wyjątkowego, pełnego czwartego weekendu lutego, a dziś już został tylko wspomnieniem. Takie rzeczy przypominają mi, że nie warto odkładać życia na później. Zwłaszcza kiedy człowiek żyje ze stwardnieniem rozsianym. Nauka angielskiego przy SM? Dlaczego nie! Od wczoraj postanowiłem mocniej przyłożyć się do nauki języka angielskiego. Powiem szczerze, że sam jestem zaskoczony efektami. Udało mi się opanować prawie 100 nowych słówek, a przy około osiemdziesięciu popełniłem tylk...

Czwarta sobota lutego i trochę ciekawych historii

Obraz
📅 27.02.2016 Czwarta sobota lutego i trochę ciekawych historii Hej :) Tak, dzisiaj koniec soboty. Wyjątkowej soboty, ponieważ to już czwarta sobota miesiąca lutego. W sumie pełny czwarty weekend lutego. Dzień rozpocząłem dosyć późno, bo wyjątkowo wstałem o godzinie 9:00. Ogólnie rzecz biorąc, jak na wyjątkowość czwartej soboty lutego, było dosyć nudno. Przynajmniej dla mnie. Nie licząc wizyty u cioci na kawie i wyjazdu na urodziny szwagra. Na urodzinach było naprawdę fajnie. Dobre jedzenie, miła atmosfera i trochę odpoczynku od codzienności. Wróciliśmy do domu jeszcze przed północą. Dzisiejszy dzień postanowiłem odpuścić, jeśli chodzi o gimnastykę. W Kępnie na rehabilitacji dostaję ostatnio tak ostro w kość, że uznałem, iż mięśniom i całemu organizmowi przyda się chwila odpoczynku. Czasami regeneracja jest równie ważna jak sam trening. Za kilka minut rozpocznie się niedziela. Czwarta niedziela lutego i zakończenie pełnego weekendu. Co pokaże niedziela? Zobaczymy. Kilka dni temu usłysz...

Piąta rehabilitacja przy SM. Rano jak nowo narodzony, po ćwiczeniach nogi jak z waty

Obraz
📅 26 .02.2016 Piąta rehabilitacja przy SM. Rano jak nowo narodzony, po ćwiczeniach nogi jak z waty Podsumowanie Dziś była piąta godzina rehabilitacji z dziesięciu. Rano czułem się świetnie, schodziłem po schodach tak dobrze, że Agnieszka była w szoku. Po rehabilitacji nogi dostały jednak solidnie w kość i wszystko wróciło do normy. Wpis przygotowany według Twojego szablonu blogowego. Rano miałem naprawdę dobry dzień Hej :) Dziś piąta godzina rehabilitacji z dziesięciu. Czyli połowa już za mną. Jeszcze pięć dni przede mną. Powiem Wam, że dziś od rana miałem jakiś lepszy dzień. Wstałem całkiem przyzwoicie. Czułem się, jakbym zasuwał jak nowo narodzony. I to nie było tylko moje wrażenie. Potwierdziła to Agnieszka, która widziała, jak schodzę po schodach. Była w szoku. Przy stwardnieniu rozsianym takie momenty są ważne. Bo człowiek czasami sam się zastanawia, czy ta poprawa jest prawdziwa, czy tylko mu się wydaje. A kiedy ktoś z boku to zauważy, to jednak robi się cieplej na sercu. Rehabi...

Dlaczego niektóre słowa trafiają prosto w serce? SM, rehabilitacja i ludzie, których słucham bez dyskusji

Obraz
📅 25 .02.2016 Dlaczego niektóre słowa trafiają prosto w serce? SM, rehabilitacja i ludzie, których słucham bez dyskusji Podsumowanie Nie zawsze najtrudniejsze przy stwardnieniu rozsianym są ćwiczenia. Czasami większe znaczenie mają słowa ludzi, których spotykamy na swojej drodze. Dziś podczas rehabilitacji znowu przekonałem się, że niektóre osoby potrafią jednym zdaniem zmotywować bardziej niż inni godziną tłumaczenia. Inspiracja i struktura wpisu zgodna z moim szablonem blogowym. Są ludzie, których słucha się od razu Dziś pojechałem z siostrą na rehabilitację. Na miejscu okazało się, że nie ma Oliwii. Później dowiedziałem się, że dziewczyny chodzą też rehabilitować pacjentów w szpitalu. Zamiast niej trafiłem pod opiekę innej rehabilitantki. I powiem Wam jedno... Dała mi w kość. Rehabilitacja przy SM to nie głaskanie po głowie Nie chodzi o to, że ćwiczenia były jakieś strasznie inne. Po prostu były wykonywane dokładnie. Bez odpuszczania. Bez drogi na skróty. Przy stwardnieniu rozsiany...

Rehabilitacja przy SM i tomograf z kontrastem. Dzień, który konkretnie mnie zajechał

Obraz
📅 24.02.2016 Rehabilitacja przy SM i tomograf z kontrastem. Dzień, który konkretnie mnie zajechał Podsumowanie Przy stwardnieniu rozsianym są takie dni, kiedy człowiek od rana wie, że lekko nie będzie. Dziś była rehabilitacja, tomograf z kontrastem i zmęczenie przy SM, które wieczorem dosłownie zamykało mi oczy. Środa od rana zapowiadała się pracowicie Dziś mamy środę, 24 lutego. Dzień rozpoczął się tradycyjnie. Najpierw trzeba było podnieść tyłek z łóżka, później kawa, śniadanie i ogarnięcie się do wyjazdu. Od rana wiedziałem, że będzie pracowicie, bo czekała mnie rehabilitacja w Kępnie, a później tomograf w Namysłowie. Przy SM takie dni trzeba sobie trochę układać w głowie wcześniej. Bo tu nie chodzi tylko o sam wyjazd. Chodzi o dojście, wejście, czekanie, badanie, powrót i jeszcze późniejsze funkcjonowanie w domu. Rehabilitacja przy SM. Dziś dostałem popalić Na rehabilitację pojechałem z siostrą. Dziś dla odmiany dostałem naprawdę solidnie popalić. Ćwiczenia były głównie na leżąco,...