Upadek przez jedną nogę. Tak wygląda nauka chodzenia przy stwardnieniu rozsianym
Upadek przez jedną nogę. Tak wygląda nauka chodzenia przy stwardnieniu rozsianym Podsumowanie Czasami jeden krok pokazuje więcej niż cały dzień. Wczoraj ćwiczenia z fizjoterapeutką dały mi mocno w kość, a wieczorem przekonałem się, jak łatwo przy SM można stracić równowagę. Życie ze stwardnieniem rozsianym to ciągła nauka cierpliwości, walki i dostosowywania się do własnego organizmu. Dość bezowocnego dzwonienia Wczoraj doszedłem do prostego wniosku. Szkoda energii na ciągłe i bezowocne wydzwanianie. Zamiast tego postanowiłem spróbować czegoś nowego i zająć się robótkami ręcznymi. Nie będzie łatwo. Moje dłonie i palce od dawna nie są w najlepszej formie. Wiem też, że po drodze pewnie zepsuję kilka rzeczy, kilka projektów skończy się niewypałem, a część pomysłów trafi do kosza. Ale od czegoś trzeba zacząć. Praca czyni mistrza, nawet jeśli na początku bardziej przypomina walkę niż tworzenie. Fizjoterapia dała mi wycisk O godzinie 15:20 pojawiła się fizjoterapeutka. Muszę przyznać, że jes...