Komisja w Kępnie, schody bez poręczy i ważne sprostowanie. SM uczy pokory


Komisja w Kępnie, schody bez poręczy i ważne sprostowanie. SM uczy pokory

Dobrze, że organ orzekający o stopniu niepełnosprawności dla osób z powiatu kępińskiego przeniesiono z Ostrzeszowa do Kępna. Dla mnie to realna różnica, bo mam teraz kilka kilometrów bliżej.
Ale nawet kiedy coś zmienia się na plus, życie z SM szybko pokazuje, że diabeł tkwi w szczegółach. Czasem w kilku schodach. Czasem w braku poręczy. A czasem w tym, że trzeba dopisać sprostowanie, bo człowiek dowiaduje się czegoś ważnego dopiero później.




Komisja bliżej domu — i to jest duży plus

Zacznę uczciwie.

Fajnie, że komisja orzekająca o stopniu niepełnosprawności została przeniesiona do Kępna.
Dla osób z powiatu kępińskiego to naprawdę wygodniejsze rozwiązanie.

Nie trzeba jechać aż do Ostrzeszowa.
Jest bliżej.
Jest szybciej.
Dla mnie to kilka kilometrów mniej, a przy stwardnieniu rozsianym nawet taka różnica ma znaczenie.

Przy SM człowiek nie zawsze ma siłę na dłuższe trasy, stres, szukanie miejsca parkingowego i dodatkowe kombinowanie.

Tutaj akurat było łatwiej.

Parking przy Biedronce i blisko do wejścia

Na plus jest też lokalizacja.

Organ orzekający znajduje się obok marketu Biedronka, więc z parkowaniem jest łatwiej.
Nie trzeba krążyć po mieście i zastanawiać się, gdzie zostawić auto.

Samo przejście też nie jest dalekie.

Dla zdrowej osoby to może szczegół.
Dla osoby chorej na SM to już konkret.

Bo życie z SM często polega właśnie na liczeniu sił.
Ile metrów przejdę?
Czy dam radę wrócić?
Czy nogi nie odmówią posłuszeństwa?

Kilka schodów, które potrafią zrobić problem

I tutaj zaczyna się druga strona tej historii.

Do zejścia i wejścia było kilka schodów.
Stopnie są szerokie, więc teoretycznie nie wygląda to dramatycznie.

Ale dla mnie problemem był brak poręczy.

Niby kilka schodów.
Niby nic wielkiego.
A jednak przy SM takie „nic” potrafi zrobić ogromną różnicę.

Kiedy nogi są słabsze, równowaga gorsza, a zmęczenie przy SM wchodzi mocniej, człowiek potrzebuje czegoś, czego może się przytrzymać.

Nie dla wygody.
Dla bezpieczeństwa.

Brak poręczy to nie drobiazg

Według mnie brak poręczy przy wejściu do miejsca, gdzie odbywa się komisja dla osób z niepełnosprawnościami, jest dużym problemem.

Bo przecież tam nie przychodzą tylko osoby w pełni sprawne.

Przychodzą ludzie z różnymi chorobami.
Z problemami z chodzeniem.
Z zaburzeniami równowagi.
Z bólem.
Ze zmęczeniem.
Z ograniczeniami ruchowymi.

Dla jednego człowieka schody są tylko schodami.
Dla drugiego mogą być barierą.

I właśnie o takich rzeczach trzeba mówić głośno.

Myślałem też o osobach na wózkach

W pierwszej chwili zastanawiałem się również, co z osobami na wózkach.

Nie widziałem tam zjazdu dla wózka ani windy.
Pomyślałem więc, że jeśli ktoś na wózku musi się tam pojawić, to może mieć duży problem.

I tutaj dochodzimy do ważnej części.

Jestem winien sprostowanie

Dowiedziałem się w PCPR, że zejście dla osób na wózkach albo osób potrzebujących poręczy jednak istnieje.

Znajduje się w tym samym budynku, tylko trochę dalej.
Jest zlokalizowane w ścianie szczytowej.

I to trzeba uczciwie napisać.

Bo jeśli coś krytykuję, to też muszę umieć sprostować, kiedy dostaję nowe informacje.

Nie chodzi mi o szukanie sensacji.
Chodzi o prawdę i o codzienne życie osób z niepełnosprawnościami.

Wniosek po tej sytuacji

Dobrze, że komisja jest bliżej.
Dobrze, że jest łatwiejszy parking.
Dobrze, że istnieje drugie zejście dla osób, które go potrzebują.

Ale szkoda, że nie jest to od razu jasne i widoczne.

Bo osoba z SM, osoba starsza albo ktoś z problemami z chodzeniem nie zawsze ma siłę szukać alternatywnego wejścia.
Czasem człowiek idzie tam, gdzie prowadzi go pierwsza droga.

A wtedy brak poręczy naprawdę robi różnicę.

A jak jest u Was?

Czy przy komisjach, urzędach albo przychodniach też trafiliście na takie bariery?

Zostań na blogu 💙

Piszę tutaj o prawdziwym życiu ze stwardnieniem rozsianym.
Bez udawania. Bez upiększania. Tak, jak jest.


Meta opis SEO

Komisja w Kępnie, SM, schody bez poręczy i sprostowanie. Osobista historia o dostępności i życiu z niepełnosprawnością.





Alternatywne tytuły

  1. Komisja w Kępnie i schody bez poręczy. Życie z SM pokazuje szczegóły

  2. Organ orzekający bliżej domu, ale schody dały mi popalić

  3. SM, komisja i dostępność. Kilka schodów może być problemem

  4. Komisja dla osób z niepełnosprawnością — plusy, minusy i sprostowanie

  5. Życie z SM: bliżej do komisji, ale poręcz ma znaczenie

Hashtagi

#SM #StwardnienieRozsiane #Niepełnosprawność #Dostępność #ŻycieZSM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres