Powrót do życia ze stwardnieniem rozsianym – moja historia, wózek, walka i małe zwycięstwa
Powrót do życia ze stwardnieniem rozsianym – moja historia, wózek, walka i małe zwycięstwa Witajcie, Kochani! Czas mnie trochę przytłoczył, ale oto wracam do mojego miejsca – mojego bloga. Dlaczego? Bo tutaj czuję, że mogę mówić szczerze. A Wy? Mam nadzieję, że będziecie mnie czytać równie szczerze. Trochę historii – jak wiecie (lub nie), przez chwilę działałem na Facebooku z blogiem optymisio . Niestety, życzliwy system podsunął mi wirusa. Takiego, co nie atakował mnie, ale Was, moich czytelników, dziwnymi treściami. 😱 Dlatego, dla Waszego bezpieczeństwa, blog zniknął. Teraz jestem tutaj – na ja-i-sm.blogspot.com – i mam nadzieję, że już nic nas nie rozdzieli! 🙌 A teraz… kilka słów o mnie. No cóż, życie potrafi być jak jazda po górskiej drodze – raz w górę, raz w dół, czasem z przepaścią obok. Historia szyby, czyli jak usiadłem na wózek W 2018 roku zdarzyło mi się "bliskie spotkanie" z szybą w drzwiach. Wpadłem na nią tyłkiem (tak, dobrze czytacie 😂), a ona, nie pytając ...