Posty

Czasem nudny dzień też jest dobrym dniem

Obraz
Czasem nudny dzień też jest dobrym dniem 29,01,2017 Podsumowanie Nie każdy dzień przynosi wielkie sukcesy, przełomy czy niespodzianki. Czasami dzień płynie spokojnie i wydaje się zwyczajny. Dziś właśnie taki mam dzień. Mimo to są rzeczy, za które warto być wdzięcznym. Niedziela bez większych atrakcji Hej 😃 Kolejny dzień, który zapowiada się tak, jakby miał ciągnąć się w nieskończoność. Taki dzień „jak flaki z olejem”. 😐 Poranek rozpocząłem tradycyjnie od śniadania i kawy. Tym razem śniadanie było mało dietetyczne, bo składało się z dwóch kromek chleba z boczkiem. Czyli gluten wrócił na chwilę do łask. 😉 Do tego Rutinacea oraz Molekin D3 + K2. Przerwa od kawy Jeśli chodzi o kawę, to czeka mnie mała przerwa. Nie dlatego, że postanowiłem ją odstawić. Po prostu się skończyła. 😄 A kiedy pojawi się następna, tego jeszcze nie wiem. Tak więc organizm będzie musiał sobie przez jakiś czas radzić bez kofeinowego wspomagania. Gimnastyka zrobiona Najważniejsze jednak, że gimnastyka została wyko...

Jeden dzień bez ćwiczeń i od razu poczułem różnicę

Obraz
Jeden dzień bez ćwiczeń i od razu poczułem różnicę 25,01,2017 Podsumowanie Wystarczył jeden dzień bez gimnastyki, żebym poczuł różnicę. Rano byłem bardziej zastany, trudniej było mi wstać i utrzymać stabilność. Na szczęście ćwiczenia szybko przypomniały mojemu ciału, że nie może się poddawać. Lenistwo szybko daje o sobie znać Hej! Witajcie! :) Wiecie, wczoraj jakoś nie zdążyłem zabrać się za gimnastykę. A właściwie mówiąc uczciwie – dopadł mnie zwykły leń. Efekt był taki, że dziś rano od razu poczułem różnicę. Może nie chodziło mi jakoś tragicznie, ale zdecydowanie gorzej mi się wstawało. Byłem bardziej zastany i mniej pewny siebie podczas pierwszych kroków. Dlatego szybko doszedłem do wniosku, że trzeba się porządnie porozciągać. Rozciąganie robi różnicę Po ćwiczeniach rozciągających od razu poczułem poprawę. Zdecydowanie lepiej mi się chodziło. Zdecydowanie łatwiej było mi również wstawać. Potrafiłem dłużej utrzymać się w pionie i podczas chodzenia nie miałem wrażenia, że za chwilę p...

Czy rehabilitacja naprawdę działa? Dziś sam zobaczyłem poprawę 23,01,2017

Obraz
Czy rehabilitacja naprawdę działa? Dziś sam zobaczyłem poprawę 23,01,2017 Podsumowanie Po bardzo nerwowym weekendzie spodziewałem się gorszego początku tygodnia. Tymczasem od rana spotkało mnie kilka pozytywnych niespodzianek. Co najważniejsze – po ćwiczeniach zauważyłem wyraźną poprawę w chodzeniu. Nerwowy weekend, ale dobry początek tygodnia Hej Kochani :) Pierwszy dzień nowego tygodnia zaczął się dosyć ciekawie, zwłaszcza że cały weekend był dla mnie emocjonalnie i nerwowo bardzo ciężki. Kiedyś Wam o tym napiszę. Dziś jednak od samego rana spotkało mnie miłe zaskoczenie. Obudziłem się wyspany i byłem wręcz w szoku, że nerwy z poprzednich dni nie wyłączyły mi nóg. Osoby z SM dobrze wiedzą, że czasami stres potrafi odbić się na organizmie bardziej niż wysiłek fizyczny. Dlatego już sam fakt, że rano funkcjonowałem całkiem dobrze, bardzo mnie podbudował. Schody, które przestały być problemem Wstałem z łóżka praktycznie bez problemu. Zwykle samo podniesienie się sprawia mi trudność, ale ...

Zakwasy po gimnastyce i mały sukces w chodzeniu przy SM

Obraz
Zakwasy po gimnastyce i mały sukces w chodzeniu przy SM 19,01,17 Podsumowanie Wczoraj trochę przesadziłem z gimnastyką i dziś czuję tego skutki. Triceps w obu rękach daje o sobie znać, ale mimo zakwasów zauważyłem coś bardzo pozytywnego. Mam wrażenie, że chodzę lepiej niż jeszcze kilka dni temu. Zakwasy po rehabilitacji Hej Kochani :) Wczoraj chyba trochę się zajechałem podczas gimnastyki, bo dziś dopadły mnie zakwasy. Najbardziej odczuwam je w tricepsach obu rąk. Szczerze mówiąc, jestem trochę zdziwiony. W szpitalu dostawałem przecież znacznie większy wycisk, a przynajmniej tak mi się wydawało. Podczas domowej gimnastyki wcale się specjalnie nie zmęczyłem. Nie miałem wrażenia, że zrobiłem coś ponad swoje możliwości. A jednak około dwóch godzin po ćwiczeniach ręce zrobiły się jak z waty. Tricepsy bolały konkretnie. Chodzę lepiej Jest jednak coś, co bardzo mnie ucieszyło. Wczoraj zauważyłem, że zdecydowanie lepiej mi się chodzi. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że to autosugestia, ale j...

Urodziny ze stwardnieniem rozsianym. 22 lata walki i wciąż się nie poddaję

Obraz
Urodziny ze stwardnieniem rozsianym. 22 lata walki i wciąż się nie poddaję 16,01,2017 Podsumowanie Dziś mam urodziny. Nie będę mówił które... 😉 Powiem tylko tyle, że w tym roku mija mi 22 lata od momentu, gdy stwardnienie rozsiane pojawiło się w moim życiu. Mimo wszystkich przeciwności nadal walczę, ćwiczę i staram się iść do przodu. Urodziny i gorszy dzień Kochani, dziś mam urodziny. Szkoda mówić które... 😛 Powiem może inaczej. W tym roku mija mi 22 lata od chwili, gdy zachorowałem na stwardnienie rozsiane. Muszę przyznać, że całkiem nieźle sobie z tym radzę. Nadal chodzę, może nie idealnie, może trochę po swojemu, ale wciąż na własnych nogach. A to już jest coś. Dziś jest trzeci dzień od opuszczenia oddziału rehabilitacyjnego w Grębaninie. Niestety od rana mam nieco słabszy dzień. Nie wiem, czy to przez pogodę, zmęczenie czy po prostu taki dzień się trafił. Mam jednak nadzieję, że wieczorem będzie lepiej. Powrót do ćwiczeń w domu Przymierzam się właśnie do gimnastyki. Na razie wrac...