Posty

29.12.2016 Szpital

Hej :) Jutro mija drugi tydzień mojego pobytu w grębanińskim szpitalu rehabilitacyjnym. Pierwsze 4 dni przyniosły taki efekt (ten który zauważyłem) że łatwiej i to zdecydowanie łatwiej pokonywałem schody. W tym tygodniu pielęgniarka, nie, to nie pielęgniarka tylko dziewczyna z dołu z rehabilitacji mówi że zdecydowanie lepiej chodzę. Powiem Wam że gdyby nie kręciło mi się w głowie to poruszał bym się już bez kul i bez balkonika. Czyli mam poprawę kondycji, SUPER!  Teraz co do diety to na przyjęciu do szpitala powiedziałem że dieta bezglutenowa. Powiem Wam że dietę mam faktycznie tylko tego nie widać poza kolacją i śniadaniem gdzie dostaje chleb bezglutenowy a do tego masło, mini kosteczkę a czasami margarynę (masło roślinne). Smarowanie daje koledze z mojego stolika. Do chleba bywa jakaś wędlina lub dżem a dziś ser topiony. Kolacje są podobne. Natomiast obiad zwykle ziemniaki duszone tzw. Piure ziemniaczane, mięso i jakaś surówka. To tyle propos drugiego dania. Zaś na 1 d...

25.12.2016 Święta Bożego Narodzenia

Hej, nazwiskami rzucać nie będę. Tegoroczne święta nie należą do udanych, przynajmniej dla mnie.  Już dawno tak zrypanych świąt nie miałem. Było rodzinnie owszem, ale miałem rozmowę umoralniającą tzn. Słyszę pytanie:  - Michał czy ty bierzesz jakieś leki na SM? - Nie - Powinieneś brać bo choroba nie jest łatwa , czy coś w tym stylu. Powiedziałem że nie będę brał już żadnych leków Bo najwięcej dewastują organizm niż to wszystko warte. Mam dietę i to mi wystarczy, tego się będę trzymał. Nie będę królikiem doświadczalnym. - Ale gorzej chodzisz niż ostatnio. Tłumaczę że się przegrzałem i że temperatury mi nie służą. Powiedziałem też że nie będę brał żadnego świństwa. I co słyszę? Pytanie czy mam już wybraną trumnę. To akurat traktowała jako motywator. Nieraz tak gadała żeby kogoś wystraszyć. Ale wierzcie mi na mnie to już nie działa. A raczej wprost przeciwnie, wkurwiłem się. Od kogo innego słyszę czy jest już wybrane miejsce pochówku. Wiecie niby to ludzie wykszt...

24.12.2016 Zaskoczony

Hej :) Korzystając z okazji że dziś wigilia, pragnę złożyć wszystkim Czytelnikom WESOŁYCH,  POGODNYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA. Swoją drogą dostałem prezent którego się nie spodziewałem. A mianowicie w ubiegłą środę (14.12.2016) byłem zawieźć skierowanie do oddziału rehabilitacyjnego w Grębaninie. Doktor powiedział: "SKIEROWANIE PRZYJĘTE , SPODZIEWAĆ SIĘ ZAPROSZENIA NA REHABILITACJE W CZERWCU". Powiedziałem: "PANIE DOKTORZE JEŚLI TO NIE BYŁBY KŁOPOT TO PROSIŁ BYM SZYBCIEJ PONIEWAŻ ŹLE ZNOSZĘ WYSOKIE TEMPERATURY". I wiecie co? Siedzę w domu w poniedziałek a tu dzwoni telefon, odbieram i słyszę" "DZIEŃ DOBRY CZY ROZMAWIAM Z PANEM KAŁKA MICHAŁ?" "TAK , A W CZYM MOGĘ POMÓC, O CO CHODZI?" "DZWONIĘ ZE SZPITALA W GRĘBANINIE. ZWOLNIŁO NAM SIĘ MIEJSCE, JEDEN Z PACJENTÓW ZREZYGNOWAŁ. CHCIAŁAM ZAPYTAĆ CZY PAN DA RADĘ JUTRO ZGŁOSIĆ SIĘ NA ODDZIAŁ CELEM PODJĘCIA REHABILITACJI?" "OCZYWIŚCIE ŻE TAK, O K...

19.12.2016 Podświadomość

Hej :)  Ostatni raz pisałem w sumie może nieciekawie. Miałem czas na kilka przemyśleń, propos świadomości i podświadomości to są dwie takie sprytne rzeczy w głowie każdego człowieka... Wiecie, to też tak na własnej skórze odczuwam to co teraz pisze. Nigdy nie ukrywałem, że bolą mnie nogi a konkretnie mięśnie, bolą mnie  też mięśnie pleców. Problem tu akurat jest bardziej skomplikowany ponieważ kręgosłup mam z leksza przestawiony. To że jest przestawiony jest związane z wariacką jazdą na motocyklu- Jawa 350. Zrobiłem rajd około 120 km na godzinę polną drogą. Nie spodziewałem się dziury przez którą przejechałem, droga była dość prosta ubita a tu niespodzianka... Przejechałem przez dziurę, motor wyskoczył w górę, upadłem co odbiło się bólem pleców. Ktoś kiedyś powiedział że głupota nie boli, nie miał racji. W moim przypadku głupota jednak bardzo boli. Później stwardnienie rozsiane, które pogłębiło dolegliwości i stąd te bóle mięśni, sztywne nogi, bóle pleców wiąże z ty...

15.12.2016 Rehabilitacja

Witajcie Jakiś czas temu pisałem Wam że miałem taki konkretny upadek.  Nie będę się rozwijał od nowa jak to się stało i tak dalej wystarczy się cofnąć kilka postów do tyłu by się z tym zapoznać. Wiem że jeśli chodzi o rehabilitację, gimnastykę to ostatnie 2 tygodnie to była jakaś porażka.  To znaczy nie miałem za bardzo na jakim łóżku poćwiczyć a mam w sumie tylko jedno w domu takie wygodne i najlepsze do ćwiczeń. Łóżko było zajęte przez tydzień ponieważ młodszy syn leżał chory. Na tydzień przed tym miałem ten upadek na plecy który też mnie wyłączył, plecy strasznie bolały. Muszę Wam powiedzieć może upłynęło teraz 3 tygodnie a plecy wciąż bolą choć może już mniej. Już w tym tygodniu od poniedziałku ćwiczę choć w sumie nie jest to łatwe ponieważ te cholerne plecy bolą ale mniej, to jest już dobry znak. W wyniku upadku było też kilka innych problemów powiem że dosyć poważnych które też już ustępują. Co to znaczy że wszystko wraca na dobrą drogę i niech tak pozostan...