Rehabilitacja przy SM daje mi nadzieję. Zaczynam znowu wierzyć, że będzie lepiej


16,10,2017

Rehabilitacja przy SM daje mi nadzieję. Zaczynam znowu wierzyć, że będzie lepiej

Podsumowanie

Jeszcze niedawno wydawało mi się, że stoję w miejscu. Dziś coraz częściej widzę małe oznaki poprawy. Rehabilitacja przy stwardnieniu rozsianym zaczyna przynosić efekty, a ja powoli odzyskuję wiarę, że wszystko jest jeszcze możliwe.




Dziś znowu przyjeżdża rehabilitantka

Witajcie 😊

Dziś ponownie odwiedzi mnie rehabilitantka.

I wiecie co?

Naprawdę się z tego cieszę.

Choć z drugiej strony powinienem się chyba trochę bać. 😄

Po ostatnich ćwiczeniach byłem konkretnie zmęczony, a plecy przez kilka dni przypominały mi o sobie przy każdym ruchu.

Najbardziej bolał odcinek lędźwiowy.

Nie wiem jednak, czy winne były same ćwiczenia, przeprosty, czy może sposób, w jaki obecnie chodzę.

Przy SM czasami trudno jednoznacznie wskazać przyczynę bólu.

Nagrałem swój chód

Postanowiłem zrobić mały eksperyment.

Ustawiłem aparat fotograficzny i nagrałem krótki film.

Szału pewnie nie robi. 😄

Choć mogę być tam pewnego rodzaju atrakcją.

I nie chodzi nawet o sam sposób chodzenia.

Największą gwiazdą filmu okazała się moja kieszeń.

Kiedy wyciągałem aparat, kieszeń wywinęła się na drugą stronę i przez cały czas dumnie wystawała.

Oczywiście zauważyłem to dopiero po obejrzeniu nagrania. 😉

Na filmie przeszedłem około 110 metrów, czyli dziesięć długości domu.

Chyba będę musiał nagrać nową wersję.

Tym razem z bardziej zdyscyplinowaną kieszenią.

Widzę pierwsze efekty rehabilitacji

Żarty żartami, ale jest coś, co naprawdę mnie cieszy.

Mam coraz większe wrażenie, że rehabilitacja przynosi efekty.

Dlaczego tak myślę?

Przede wszystkim łatwiej jest mi się wyprostować.

Jeszcze niedawno utrzymanie prawidłowej postawy wymagało dużego wysiłku.

Teraz coraz częściej zauważam, że stoję bardziej wyprostowany i dłużej potrafię utrzymać tę pozycję.

Dla wielu osób może wydawać się to drobiazgiem.

Dla mnie to ogromna różnica.

Małe zmiany budują wielką nadzieję

Życie z SM nauczyło mnie jednej rzeczy.

Największe zmiany bardzo rzadko przychodzą nagle.

Najczęściej zaczynają się od małych rzeczy.

Od jednego lepiej wykonanego ćwiczenia.

Od łatwiejszego wstawania.

Od kilku dodatkowych kroków.

Od chwili, gdy człowiek zauważa, że coś jest choć odrobinę prostsze niż miesiąc wcześniej.

Właśnie takie małe sygnały sprawiają, że zaczynam znowu wierzyć.

Wierzyć, że będzie lepiej.

Wierzyć, że jeszcze wiele mogę osiągnąć.

I wierzyć, że stwardnienie rozsiane nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.

Dobry rehabilitant to skarb

Jeżeli mogę coś doradzić osobom zmagającym się z SM, to właśnie to.

Znajdźcie dobrego rehabilitanta lub rehabilitantkę.

Taką osobę, która nie tylko pokaże ćwiczenia, ale również będzie potrafiła zmotywować do działania.

Później pozostaje już jedno.

Ćwiczyć.

Regularnie.

Systematycznie.

Nawet wtedy, gdy nie zawsze chce się ruszyć z łóżka.

Może pokażę Wam moje ćwiczenia

Jeżeli moja rehabilitantka wyrazi zgodę, być może zacznę nagrywać część naszych ćwiczeń i moich zmagań.

Może komuś się to przyda.

Może ktoś znajdzie w tym motywację.

A może po prostu pokażę, jak wygląda codzienna walka o sprawność przy stwardnieniu rozsianym.

Czas pokaże. 😊

Na zakończenie

Na dziś to wszystko.

Za chwilę kolejna rehabilitacja i kolejne wyzwania.

Nie wiem, jak bardzo będę zmęczony po ćwiczeniach, ale wiem jedno.

Każdy taki dzień przybliża mnie do celu.

A to daje nadzieję.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego popołudnia! 😊

Pytanie do Czytelników

Czy Wy również zauważyliście, że pierwsze efekty rehabilitacji pojawiają się wtedy, gdy człowiek już zaczyna tracić cierpliwość?




CTA

Jeżeli również żyjecie ze stwardnieniem rozsianym, zostańcie na blogu. W kolejnych wpisach będę opisywał swoje postępy, ćwiczenia i codzienną walkę o sprawność.

Meta opis SEO

Rehabilitacja przy stwardnieniu rozsianym zaczyna przynosić efekty. Coraz łatwiej się prostuję i odzyskuję nadzieję na poprawę sprawności.

Alternatywne tytuły

  1. Czy rehabilitacja przy SM naprawdę działa? Widzę pierwsze efekty

  2. Małe postępy przy SM, które dają mi ogromną nadzieję

  3. Coraz łatwiej się prostuję. Rehabilitacja zaczyna działać

  4. Życie z SM i rehabilitacja. W końcu widzę poprawę

  5. Walka o sprawność przy SM. Każdy tydzień przynosi coś nowego

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #RehabilitacjaSM #ŻycieZSM #ObjawySM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres