Nowa rehabilitantka przy SM. Dawno nikt nie zrobił na mnie takiego wrażenia

Nowa rehabilitantka przy SM. Dawno nikt nie zrobił na mnie takiego wrażenia

04,10,2017

Podsumowanie

Czasami trafiamy na ludzi, którzy od pierwszego spotkania budzą zaufanie. Tak właśnie było w przypadku mojej nowej rehabilitantki. Po kilku tygodniach współpracy widzę nie tylko profesjonalizm, ale również zaangażowanie, które daje dodatkową motywację do walki ze stwardnieniem rozsianym.




Nowa osoba na mojej drodze

Hej 😊

Dawno nie pisałem.

Wspominałem Wam już o nowej rehabilitantce?

Jeśli tak, to dziś chciałbym napisać o niej trochę więcej.

Powiem szczerze, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. I nie chodzi tutaj wyłącznie o pierwsze wrażenie czy sympatyczny charakter.

Najbardziej imponują mi jej umiejętności, wiedza i podejście do pacjenta.

Jest inteligentna, uśmiechnięta, potrafi żartować, ale jednocześnie jest bardzo konkretna i wymagająca.

Kiedy trzeba pochwalić — chwali.

Kiedy trzeba zmotywować do cięższej pracy — robi to bez wahania.

Profesjonalizm od pierwszego spotkania

Pani Agata, podobnie jak moja poprzednia rehabilitantka, zajmuje się nie tylko rehabilitacją neurologiczną, ale również masażem.

Co ciekawe, to właśnie poprzednia rehabilitantka poleciła mi jej usługi.

Szkoda tylko, że tak późno.

Ale jak mówi stare przysłowie:

Lepiej późno niż wcale.

Za nami już cztery godziny wspólnej pracy.

Przyznam, że na początku byłem bardzo ciekawy, czy się do niej przekonam.

Okazało się, że już pierwsze spotkanie rozwiało większość moich wątpliwości.

Masaż, który przynosi ulgę

Podczas pierwszych wizyt skupiliśmy się głównie na masażu nóg i pleców.

Już wtedy zauważyłem, że mam do czynienia z osobą, która naprawdę zna się na swojej pracy.

Przy stwardnieniu rozsianym napięte mięśnie potrafią skutecznie utrudniać funkcjonowanie.

Dlatego dobry masaż to nie tylko chwila przyjemności, ale często realna pomoc w codziennym życiu.

Po pierwszych zabiegach poczułem wyraźną ulgę.

A to dla mnie bardzo ważne.

Ćwiczenia metodą PNF

Drugie spotkanie przyniosło kolejne wyzwania.

Oprócz masażu pleców rozpoczęliśmy ćwiczenia metodą PNF.

Osoby żyjące z SM dobrze wiedzą, że rehabilitacja często bywa męcząca.

Niektóre ćwiczenia wyglądają niewinnie, ale po kilku minutach człowiek ma wrażenie, że przebiegł maraton. 😄

Tak właśnie było również u mnie.

Pozytywne zaskoczenie

Wczoraj odbyła się już czwarta godzina rehabilitacji.

Nie ukrywam, że momentami miałem wrażenie, że rehabilitantka próbuje mnie wykończyć. 😉

Na szczęście wszystko odbywa się z głową i dostosowane jest do moich możliwości.

Najbardziej zaskoczyły mnie jednak słowa, które usłyszałem podczas ćwiczeń.

Pani Agata przyznała, że jest pozytywnie zaskoczona tym, jak dobrze radzę sobie z wykonywaniem poszczególnych zadań.

Nie będę ukrywał.

Takie słowa naprawdę motywują.

Zwłaszcza kiedy człowiek od lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym i czasami ma wrażenie, że postępy są zbyt małe.

Mięśnie przypomniały o sobie

Nie obyło się jednak bez skutków ubocznych. 😄

Po ćwiczeniach i przeprostach odcinek lędźwiowy kręgosłupa przypomniał o swoim istnieniu.

Dziś plecy bolą mnie naprawdę mocno.

Ale jest to ten rodzaj bólu, który często pojawia się po solidnie wykonanej pracy.

Na zakończenie dostałem również nowe ćwiczenie domowe.

Niby proste.

Ale tylko z pozoru.

W praktyce okazuje się całkiem wymagające i męczące.

Do następnego spotkania mam się właśnie na nim skupić.

Nie tylko moja opinia

Co ciekawe, bardzo dobre zdanie o pani Agacie mają również moi znajomi.

Kilka osób korzystało wcześniej z jej masaży i rehabilitacji.

Opinie są praktycznie identyczne.

Pełen profesjonalizm.

Duża wiedza.

Zaangażowanie.

I przede wszystkim skuteczność.

Na zakończenie

Po kilku tygodniach współpracy mogę powiedzieć jedno.

Jestem bardzo zadowolony, że trafiłem właśnie na tę rehabilitantkę.

Przy SM odpowiednia rehabilitacja często jest równie ważna jak leczenie.

A kiedy trafia się na osobę, która naprawdę zna się na swojej pracy, człowiek odzyskuje dodatkową motywację do działania.

Mam nadzieję, że nasza współpraca przyniesie jeszcze wiele pozytywnych efektów.

Pozdrawiam 😊

Pytanie do Czytelników

Czy Wy również trafiliście kiedyś na rehabilitanta lub fizjoterapeutę, który naprawdę odmienił Wasze podejście do rehabilitacji?





Meta opis SEO

Nowa rehabilitantka, masaże i ćwiczenia metodą PNF przy stwardnieniu rozsianym. Moje pierwsze wrażenia i nadzieja na poprawę sprawności.

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #RehabilitacjaSM #PNF #ŻycieZSM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres