Upadek przez upał i SM. Jak gorąco potrafi odebrać siły w kilka minut

📅 Data: 17.07.2016

Upadek przez upał i SM. Jak gorąco potrafi odebrać siły w kilka minut

Podsumowanie

Kilka minut w nagrzanym samochodzie wystarczyło, żeby moje nogi praktycznie odmówiły posłuszeństwa. Ten wpis pokazuje, jak wysoka temperatura wpływa na moje stwardnienie rozsiane, jak wyglądał groźny upadek we Wrocławiu oraz dlaczego osoby z SM powinny szczególnie uważać na przegrzanie organizmu.



Czasami zapominamy, jak bardzo ciepło szkodzi przy SM

Hej, wiecie!

Zapomniałem wspomnieć o jednym zdarzeniu, które miało miejsce około trzech tygodni temu.

Byłem we Wrocławiu na badaniu pola widzenia u okulisty. Sam wyjazd nie zapowiadał żadnych problemów. Temperatura nie była rekordowa, nie było trzydziestu kilku stopni w cieniu.

Problem polegał na czymś innym.

Samochód nie miał klimatyzacji.

Kilka minut jazdy wystarczyło, żeby wnętrze auta mocno się nagrzało. Po wyjściu z samochodu bardzo szybko poczułem, że coś jest nie tak.

Dla wielu osób byłby to zwykły upał.

Dla mnie, osoby żyjącej ze stwardnieniem rozsianym, okazał się czymś znacznie poważniejszym.

Nogi przestały współpracować

Po wyjściu z auta praktycznie nie potrafiłem utrzymać się na nogach.

Miałem problem nawet przy podpieraniu się kulami.

Do budynku prowadziły trzy schody. Była też poręcz, ale znajdowała się trochę dalej. Postanowiłem skrócić sobie drogę i wejść przy ścianie.

To był błąd.

Źle stanąłem, poczułem ból w kolanie i chwilę później leżałem na ziemi.

Nawet nie wiem, kiedy dokładnie upadłem.

Pamiętam tylko, że nagle znalazłem się na chodniku.

Na szczęście pojawił się przypadkowy przechodzień, który pomógł mi się podnieść. Samodzielne wstanie było praktycznie niemożliwe.

Prawdopodobnie naciągnąłem coś w prawej nodze, bo nie potrafiłem jej normalnie obciążyć.

Takie sytuacje przypominają mi, jak nieprzewidywalne potrafi być życie z SM.

Badanie pola widzenia dało mieszane informacje

Mimo wszystko udało mi się dotrzeć do gabinetu okulistycznego.

Byłem umówiony na badanie pola widzenia. Chciałem sprawdzić, jak wygląda sytuacja po trzech latach od poprzedniego badania.

Wyniki były dosyć ciekawe.

Prawe oko, którym praktycznie nie widzę, wypadło podobnie jak kilka lat temu.

Lewe oko również nie wykazało dużych zmian według aparatury i okulistki.

Według mnie jednak jest trochę gorzej.

Trudno to określić procentowo, ale mam wrażenie, że widzę około 20% słabiej niż kiedyś.

Na szczęście nie były to zmiany, które wywołały alarm u lekarza.

Niepokoi mnie lewa noga

W najbliższą środę jadę ponownie do Wrocławia.

Chcę odebrać kopie dokumentacji medycznej, a jeśli się uda, porozmawiać także z lekarzem.

Od pewnego czasu niepokoi mnie napięcie mięśni lewej nogi.

Kiedy siedzę, wszystko wydaje się w porządku.

Problem zaczyna się podczas stania.

Mam wrażenie, jakby stopa nie chciała całą powierzchnią dotknąć podłoża.

Wygląda to mniej więcej tak, jakby ktoś stał na palcach jednej nogi, a drugą ustawiał normalnie.

Żeby postawić lewą stopę prawidłowo, muszę świadomie przenieść na nią ciężar ciała i mocno ją docisnąć.

Nie wiem jeszcze, czy jest to efekt przegrzania, spastyczności czy czegoś innego.

Upadek pod prysznicem był jeszcze większym wyzwaniem

Kilka dni później miałem kolejną przygodę.

Tym razem pod prysznicem.

Schyliłem się po mydło, które wypadło mi z ręki.

W pewnym momencie nogi jakby się skurczyły i odmówiły współpracy.

Efekt?

Usiadłem w brodziku.

Dla zdrowej osoby nie brzmi to groźnie.

Dla osoby z problemami z chodzeniem sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

Godzina była około 5:30 rano.

Wszyscy spali.

Pod prysznicem nie było żadnych uchwytów.

Siedziałem na dnie kabiny i zastanawiałem się, jak się z niej wydostać.

Pierwszy pomysł zakładał wysunięcie nóg poza brodzik i próbę podniesienia się.

Szybko jednak zrezygnowałem.

Wyobraźnia podpowiedziała mi, że mogę wtedy zrobić sobie jeszcze większą krzywdę.

Michał, dasz radę

Wtedy powiedziałem sobie coś bardzo prostego:

„Michał, dasz radę.”

Najpierw spokojnie się umyłem.

Później spłukałem pianę.

Następnie zacząłem szukać rozwiązania.

Podparłem się rękami o krawędź brodzika.

Chwyciłem za kran i zacząłem podciągać się centymetr po centymetrze.

Przyznam, że trochę obawiałem się, czy nie urwę baterii.

Na szczęście wytrzymała.

Im wyżej byłem, tym łatwiej pracowały nogi.

W końcu udało mi się złapać górną część kabiny prysznicowej.

W tym momencie wiedziałem już, że dam radę.

Po chwili stałem na nogach.

Zmęczony.

Mokry.

Ale szczęśliwy.

Co zrozumiałem po tych dwóch sytuacjach?

Po pierwsze — osoby chore na stwardnienie rozsiane naprawdę powinny uważać na przegrzanie organizmu.

Po drugie — warto zabezpieczać mieszkanie nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że jeszcze nie jest to konieczne.

Po tym zdarzeniu kupiłem krzesło prysznicowe.

Teraz zbieram pieniądze na odpowiednie uchwyty do łazienki.

Po trzecie — spokój jest często ważniejszy niż siła.

Gdybym spanikował pod prysznicem, prawdopodobnie zrobiłbym sobie większą krzywdę.

Zakończenie

SM nie pierwszy raz pokazało mi, że potrafi zaskoczyć.

Raz będzie to upadek po wyjściu z nagrzanego samochodu.

Innym razem zwykłe mydło pod prysznicem.

Mimo wszystko nadal wierzę, że warto walczyć o samodzielność i szukać rozwiązań.

Bo nawet kiedy człowiek siedzi na dnie brodzika, nadal może znaleźć sposób, żeby wstać.

Pytanie do Czytelnika

Czy wysokie temperatury również nasilają Wasze objawy SM?





Czytaj dalej

Jeżeli interesują Cię moje doświadczenia związane ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacją i codzienną walką o sprawność, zostań na blogu. Kolejne wpisy już wkrótce.

Meta opis SEO:

Upadek przez przegrzanie, problemy z nogami i życie z SM. Moje doświadczenia pokazują, jak wysokie temperatury wpływają na stwardnienie rozsiane.

Alternatywne tytuły:

  1. Jak upadłem przez upał i stwardnienie rozsiane

  2. Przegrzanie przy SM może być groźniejsze niż myślisz

  3. Nogi odmówiły posłuszeństwa. Moja historia z Wrocławia

  4. Upadek pod prysznicem i lekcja, której nie zapomnę

  5. Wysoka temperatura a objawy SM – moje doświadczenia

#StwardnienieRozsiane #SM #ObjawySM #ŻycieZSM #Spastyczność

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres