Od krwotoku do świetnej formy, a potem znowu ból nóg
Od krwotoku do świetnej formy, a potem znowu ból nóg 29,03,2017 Podsumowanie Po weekendzie pełnym krwotoków z nosa wydarzyło się coś bardzo zaskakującego. Przez dwa dni funkcjonowałem znacznie lepiej niż zwykle. Chodziłem sprawniej, miałem więcej siły i nawet gimnastyka szła wyjątkowo dobrze. Niestety dziś przyszło mocne załamanie formy. Ból nóg był tak duży, że rano ledwo mogłem się podnieść z łóżka. Niedziela jeszcze spokojna Hej 😃 W niedzielę rano była powtórka z rozrywki, a właściwie z krwotoku z nosa. Na szczęście nie był już tak obfity jak ten sobotni wieczorny. Trochę mnie to zaniepokoiło, ale ostatecznie niedzielę przetrwałem bez większych problemów. Można powiedzieć, że było całkiem normalnie. Poniedziałek jak z bajki Za to poniedziałek był czymś, czego dawno nie pamiętam. Miałem wrażenie, że mogę góry przenosić. 😃 Poruszałem się zdecydowanie lepiej niż zwykle. Nogi były bardziej posłuszne, a codzienne czynności wykonywałem z dużo większą łatwością. Nawet gimnastyka poszła n...