Posty

Od krwotoku do świetnej formy, a potem znowu ból nóg

Obraz
Od krwotoku do świetnej formy, a potem znowu ból nóg 29,03,2017 Podsumowanie Po weekendzie pełnym krwotoków z nosa wydarzyło się coś bardzo zaskakującego. Przez dwa dni funkcjonowałem znacznie lepiej niż zwykle. Chodziłem sprawniej, miałem więcej siły i nawet gimnastyka szła wyjątkowo dobrze. Niestety dziś przyszło mocne załamanie formy. Ból nóg był tak duży, że rano ledwo mogłem się podnieść z łóżka. Niedziela jeszcze spokojna Hej 😃 W niedzielę rano była powtórka z rozrywki, a właściwie z krwotoku z nosa. Na szczęście nie był już tak obfity jak ten sobotni wieczorny. Trochę mnie to zaniepokoiło, ale ostatecznie niedzielę przetrwałem bez większych problemów. Można powiedzieć, że było całkiem normalnie. Poniedziałek jak z bajki Za to poniedziałek był czymś, czego dawno nie pamiętam. Miałem wrażenie, że mogę góry przenosić. 😃 Poruszałem się zdecydowanie lepiej niż zwykle. Nogi były bardziej posłuszne, a codzienne czynności wykonywałem z dużo większą łatwością. Nawet gimnastyka poszła n...

rwotok z nosa i wspomnienia przy radiu

Obraz
Krwotok z nosa i wspomnienia przy radiu 25 ,03,2017 Podsumowanie Dzisiejszy dzień od samego rana nie należał do najlepszych. Czułem się osłabiony, ciężko było mi się skupić, a dodatkowo pojawił się dość mocny krwotok z nosa. Na szczęście po pewnym czasie sytuacja się uspokoiła, a wieczór zakończyłem przy muzyce, która przywołała wiele dobrych wspomnień. Dzień bez energii Hej 😃 Dzień prawie jak każdy, ale od samego rana coś było nie tak. Czułem się jakiś taki rozbity. Jakby ktoś zapakował mi do głowy cegłówkę. Ciężko było się skupić, brakowało energii i ogólnie funkcjonowałem dużo gorzej niż zwykle. Nawet wyjazd, który miał być oderwaniem od codzienności, nie sprawił mi większej przyjemności. Wszystko wydawało się jakieś nijakie. Po powrocie do domu położyłem się na łóżku, żeby trochę odpocząć. Nieprzyjemna niespodzianka Później postanowiłem wziąć prysznic i się ogolić. I wtedy pojawił się problem. Nagle zaczął lecieć mi krew z nosa. Nie było to zwykłe kilka kropel. Krwotok był dość ob...

Gorący posiłek i stwardnienie rozsiane. Czy temperatura jedzenia może osłabiać?

Obraz
Gorący posiłek i stwardnienie rozsiane. Czy temperatura jedzenia może osłabiać? 19,03,2017 Podsumowanie Od lat wiem, że źle znoszę wysokie temperatury. Latem funkcjonuję gorzej, a gdy w domu robi się zbyt ciepło, również odczuwam wyraźne osłabienie. Ostatnio zauważyłem jednak coś jeszcze. Wygląda na to, że nawet bardzo gorące posiłki mogą wpływać na moje samopoczucie i nasilać objawy SM. Temperatura a stwardnienie rozsiane Hej 😃 Dziś mamy niedzielę, ale moje spostrzeżenie pochodzi jeszcze z czwartku. Zacznę od rozmowy z moją neurolog z Wrocławia. Gdy kierowała mnie na rehabilitację do szpitala, zwróciła uwagę na jedną ważną rzecz. Powiedziała, żebym unikał zabiegów mocno rozgrzewających plecy i kręgosłup. Według niej nadmierne przegrzewanie organizmu może nasilać objawy stwardnienia rozsianego, a nawet prowokować pojawienie się rzutu. W sumie wiele by to tłumaczyło. Od lat zauważam, że wysokie temperatury nie są moimi sprzymierzeńcami. Najgorzej znoszę lato. Kiedy na zewnątrz robi się...

Lekarz rodzinny, zatoki i nowe plany rehabilitacyjne 17,03,2017

Obraz
Lekarz rodzinny, zatoki i nowe plany rehabilitacyjne 17,03,2017 Podsumowanie Wizyta u lekarza rodzinnego przyniosła kilka ważnych informacji. Oprócz problemu z bolącym palcem wrócił temat zatok, pojawiło się skierowanie do laryngologa, a także nowe możliwości związane z rehabilitacją i sanatorium. Teraz przede mną kilka kolejnych wizyt i trochę organizacyjnego zamieszania. Palec nadal daje o sobie znać Hej 😊😊 Nie pamiętam, czy już Wam o tym pisałem, ale dwa dni temu byłem u lekarza rodzinnego. Poszedłem głównie z powodu bólu palca. To jeszcze pozostałość po zeszłorocznym upadku, o którym pisałem dosyć szczegółowo jakiś czas temu. Najbardziej boli mnie staw podczas zginania palca. Doktor stwierdził, że skoro wcześniej był stan zapalny, to mógł on przenieść się właśnie na staw i dlatego problem nadal się utrzymuje. Mam nadzieję, że miał rację i że nie jest to nic poważniejszego. Zatoki znowu dają się we znaki Przy okazji poruszyłem też temat zatok, które od pewnego czasu znowu zaczynaj...

Nie dotarłem do neurologa, ale i tak wyciągnąłem ważne wnioski

Obraz
Nie dotarłem do neurologa, ale i tak wyciągnąłem ważne wnioski 13,03,2017 Podsumowanie Po siedmiu miesiącach oczekiwania nie udało mi się dotrzeć na wizytę do neurologa. Powód był prozaiczny – awaria samochodu. Mimo wszystko nie traktuję tego jako tragedii, bo najważniejsze jest to, że nie zauważam u siebie objawów rzutu stwardnienia rozsianego, a moja kondycja wydaje się lepsza niż kilka miesięcy temu. Auto pokrzyżowało plany Witajcie Kochani! 😊 Miałem się z Wami skontaktować po ostatniej wizycie u pani neurolog i opowiedzieć, jak poszło. No cóż... nie poszło. Wizytę miałem wyznaczoną na godzinę 17:40, a około 15:00 zepsuł mi się samochód. Odpadł komin wydechowy i na tym zakończyły się moje plany wyjazdu do Wrocławia. Fakt, czekałem na tę wizytę siedem miesięcy, ale szczerze mówiąc nie rozpaczam z tego powodu. Najważniejsze jest to, że nie czuję, żebym miał rzut choroby. Tak naprawdę chciałem pojechać głównie po to, żeby usłyszeć opinię lekarki na temat mojej obecnej kondycji. Jestem...