Chłód pomaga, ludzie czasem przeszkadzają
Chłód pomaga, ludzie czasem przeszkadzają
04,04,2017
Podsumowanie
Ostatnie dni mijają spokojnie, choć mam wrażenie, że jestem nieco słabszy niż zwykle. Być może wpływ ma na to pogoda, zmiany ciśnienia albo po prostu stwardnienie rozsiane pokazuje swój charakter. Na szczęście nadal zauważam, że chłodniejsze miejsca działają na mnie bardzo korzystnie. Gorzej z ludźmi, którzy czasem potrafią zepsuć humor jednym komentarzem.
Chyba jestem słabszy
Hej 😃
Ostatnio pisałem kilka dni temu.
W sumie niewiele się dzieje. Mam jednak wrażenie, że jestem trochę słabszy niż zwykle. Nie wiem, czy to wpływ pogody, zmian ciśnienia atmosferycznego czy po prostu kolejny gorszy okres związany ze stwardnieniem rozsianym.
Co ciekawe, ciągle obserwuję jedną prawidłowość.
Gdy zejdę do piwnicy, gdzie jest zdecydowanie chłodniej, niemal od razu czuję się lepiej. Organizm jakby dostawał nową porcję energii. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wysoka temperatura nie jest moim sprzymierzeńcem.
Kawa u kuzynki
Dziś rano wstałem całkiem nieźle.
Czułem się nawet dobrze. Może nie miałem zbyt wiele siły, ale tragedii też nie było.
Ponieważ nie miałem specjalnych planów, wybrałem się do kuzynki na kawę. Posiedziałem około pół godziny, pogadaliśmy trochę i wróciłem do domu.
Taki zwyczajny, spokojny fragment dnia.
Sąsiadka musiała coś dodać od siebie
Niestety nie obyło się bez małego zgrzytu.
W drodze zauważyła mnie sąsiadka. Akurat oparłem się o ścianę, bo nogi nie chciały współpracować tak, jakbym sobie tego życzył.
Poczekała, aż pozbieram się z kulami, i zaczęła coś mówić.
Nie słyszałem dokładnie słów, ale jestem niemal pewien, że rozmowa dotyczyła mnie.
Była jakieś 60–70 metrów ode mnie, ale głos ma tak donośny, że trudno było tego nie zauważyć.
Przyznam, że trochę mnie to ruszyło.
Niby człowiek mówi sobie, żeby się nie przejmować, ale czasami takie sytuacje jednak zostają w głowie. Poczułem, jak rośnie ciśnienie, a powrót do domu był przez to wyraźnie gorszy.
Najważniejsze, że robię swoje
Po powrocie trochę odpoczywałem.
Rano byłem chwilę w piwnicy, później zrobiłem gimnastykę, poszedłem na kawę, a po powrocie obrałem jeszcze ziemniaki.
Trzeba przecież przygotować obiad, bo zaraz wrócą ze szkoły moje domowe komandosy. 😃
I wiecie co?
Tak sobie myślę, że łatwo komentować czyjeś życie z boku. Trudniej każdego dnia zmagać się z własnymi ograniczeniami, bólem, zmęczeniem i mimo wszystko robić swoje.
Ja nadal ćwiczę.
Nadal próbuję chodzić najlepiej jak potrafię.
Nadal wierzę, że każdy kolejny dzień może przynieść coś dobrego.
A opinie ludzi?
Cóż... one nie ugotują ziemniaków, nie zrobią gimnastyki i nie przejdą za mnie nawet jednego metra.
To już muszę zrobić sam. 💪
Pozdrawiam 😊
Słowa kluczowe: stwardnienie rozsiane, SM, życie z SM, zmęczenie przy SM, temperatura a SM, rehabilitacja, gimnastyka, chodzenie o kulach, codzienność z SM, blog o stwardnieniu rozsianym
#stwardnienierozsiane #SM #życiezSM #rehabilitacja #temperaturaASM #zmęczenie #motywacja #niepełnosprawność #codzienność #jaism


Komentarze