Tydzień na diecie warzywnej i... lekkie rozczarowanie

Tydzień na diecie warzywnej i... lekkie rozczarowanie

Wielkanoc 15,04,2017

Podsumowanie

Po tygodniu stosowania diety warzywnej liczyłem na większy spadek wagi. Niestety efekty są znacznie skromniejsze, niż się spodziewałem. Coraz bardziej podejrzewam, że problem może leżeć w pracy jelit, które od dłuższego czasu sprawiają mi sporo kłopotów.




Pierwszy tydzień za mną

Hej 😊

Wiecie, tak po tygodniu stosowania diety warzywnej jestem trochę zawiedziony.

Liczyłem na to, że waga spadnie bardziej zauważalnie. Tymczasem efekty są raczej symboliczne.

Z jednej strony cieszę się, że jest jakiś postęp, ale z drugiej spodziewałem się czegoś więcej.

Czy problem tkwi w jelitach?

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że głównym problemem mogą być moje jelita.

Przecież jem ogromne ilości warzyw i błonnika.

Teoretycznie powinno to sprawić, że częściej odwiedzałbym toaletę.

A jest dokładnie odwrotnie.

Od dłuższego czasu zmagam się z zaparciami i mam wrażenie, że właśnie tutaj może tkwić część problemu.

Gdyby jelita działały prawidłowo, prawdopodobnie ważyłbym dziś zauważalnie mniej.

W 2015 roku było inaczej

Co ciekawe, pod koniec 2015 roku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

Nie byłem może stałym mieszkańcem toalety 😄, ale regularnie się wypróżniałem.

Organizm funkcjonował zdecydowanie lepiej pod tym względem.

Dlatego tym bardziej zastanawia mnie, co zmieniło się przez te kilka lat.

Waga ruszyła, ale bardzo powoli

Kiedy rozpoczynałem dietę, waga pokazywała około 95,7 kg.

Dziś rano zobaczyłem na wyświetlaczu 95 kg.

Oznacza to spadek o około 700 gramów w ciągu sześciu dni.

Nie jest źle.

Ale nie jest też tak dobrze, jak się spodziewałem.

Zwłaszcza że dieta opiera się głównie na warzywach.

Shrek też by się nie obraził

Jeśli chodzi o wygląd, to obecnie najbardziej przypominam...

Shreka. 😄

A właściwie jego brzuch.

Choć uczciwie muszę przyznać, że jestem od niego trochę przystojniejszy. 😉

Można też powiedzieć, że wyglądam jak kobieta w szóstym miesiącu ciąży.

Brzuch zdecydowanie nie pomaga mi uwierzyć w spektakularne efekty odchudzania.

Po świętach czas na tłuszcze

Na razie pozostaję przy obecnym planie żywieniowym.

Po świętach zamierzam jednak ponownie włączyć do diety zdrowe tłuszcze, głównie rybie.

Zobaczymy, jak organizm zareaguje na taką zmianę.

Być może właśnie tego elementu obecnie mu brakuje.

Na zakończenie

Mimo lekkiego rozczarowania nie zamierzam się poddawać.

Tydzień to zbyt krótki okres, aby wyciągać ostateczne wnioski.

Będę obserwował organizm, wagę oraz pracę jelit.

A za jakiś czas podzielę się z Wami kolejnymi spostrzeżeniami.

Tymczasem życzę Wam spokojnych, rodzinnych i przede wszystkim zdrowych Świąt Wielkanocnych.

Wesołego Alleluja! 🐣😊

Pytanie do Czytelników

Czy ktoś z Was miał podobny problem z zaparciami mimo spożywania dużych ilości warzyw i błonnika?




Meta opis SEO

Tydzień diety warzywnej, niewielki spadek wagi i problemy z jelitami. Moje doświadczenia ze zmianą odżywiania przy stwardnieniu rozsianym.

Hashtagi

#StwardnienieRozsiane #SM #DietaPrzySM #ZdroweJelita #ŻycieZSM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres