4 dni bez zastrzyku przy SM i totalny zjazd. Czy organizm aż tak się przyzwyczaja?




Gotowe — poprawione zgodnie z Twoim schematem blogowym


11 kwietnia 2012

4 dni bez zastrzyku przy SM i totalny zjazd. Czy organizm aż tak się przyzwyczaja?

Cztery dni bez leku i poczułem, jakby ktoś odciął mi prąd.
Przy stwardnieniu rozsianym takie sytuacje dają do myślenia — czy to tylko objawy SM, czy już uzależnienie organizmu od leczenia?

Miało być inaczej…

Obiecałem Wam dać znać, jak się będę czuł po zastrzykach z czwartku i piątku.

Tylko że… nie wszystko poszło zgodnie z planem.

Zastrzyk, który miał być w czwartek (za środę), nie odbył się — osoba, która mi pomaga, po prostu zasnęła. Finalnie wziąłem tylko piątkowy, planowy zastrzyk.

I wyszło tak, że miałem aż 4 dni przerwy.

Objawy SM po przerwie w leczeniu

Nie będę owijał w bawełnę — czułem się MASAKRYCZNIE źle.

Byłem tak słaby, że ledwo ciągnąłem nogi. Naprawdę. Jakby nagle ważyły dwa razy więcej niż normalnie. Każdy krok był wysiłkiem.

I wtedy dotarło do mnie coś ważnego — przy SM nawet kilka dni przerwy może zrobić ogromną różnicę.

Moment po zastrzyku — coś się zmienia

Najbardziej zaskoczyło mnie to, co stało się po piątkowym zastrzyku.

Dosłownie chwilę po iniekcji poczułem, jak coś się zmienia. Jakby organizm nagle „zaskoczył”. Jakby Copaxone zaczął działać od razu.

Po kilku minutach czułem przypływ energii.

A w sobotę?

Jak nowo narodzony.

Czy to już uzależnienie?

I tu pojawiła się myśl, która nie daje mi spokoju.

Czy ja jestem uzależniony od Copaxone?

4 dni bez zastrzyku — totalny zjazd.
Po zastrzyku — prawie pełen wigoru.

Z jednej strony to dobrze, że lek działa. Z drugiej… trochę przeraża, że organizm aż tak słabo radzi sobie bez niego.

Życie z SM a kontrola nad ciałem

Zawsze wydawało mi się, że organizm powinien mieć jakąś „rezerwę”.

Że nawet bez leku przez kilka dni powinien jakoś funkcjonować.

A tu?

Jakby kompletnie odmówił posłuszeństwa.

To daje do myślenia i pokazuje, jak bardzo życie z SM jest uzależnione od wielu czynników — leczenia, rytmu dnia, regularności.

Co dalej? Strach przed przyszłością

Najbardziej niepokoi mnie jedna rzecz.

Co będzie, kiedy skończy się program GALA, w którym biorę udział?

Nie ukrywam — boję się o tym myśleć.

Na ten moment nie widzę tego w jasnych kolorach. Mogę się tylko domyślać, jak organizm zareaguje bez leczenia.

I to jest chyba jedna z trudniejszych rzeczy przy SM — niepewność.

Podsumowanie

Ta sytuacja dała mi jedną ważną lekcję: regularność leczenia to podstawa.

Nie chodzi tylko o teorię. Chodzi o realne funkcjonowanie — chodzenie, siłę, codzienne życie.

Czasem jeden błąd albo przypadek pokazuje więcej niż miesiące rutyny.

Pytanie do Ciebie

Miałeś kiedyś tak, że przerwa w leczeniu albo zmiana rytmu aż tak mocno wpłynęła na Twoje samopoczucie?

CTA

Jeśli chcesz czytać więcej takich prawdziwych historii o życiu z SM — zostań na blogu i zaglądaj regularnie.


Meta opis SEO

4 dni bez zastrzyku przy SM i dramatyczny spadek formy. Osobista historia o leczeniu, objawach SM i wpływie Copaxone na życie.

Alternatywne tytuły

  1. SM i 4 dni bez zastrzyku. Tak źle dawno się nie czułem

  2. Copaxone a życie z SM. Czy organizm się uzależnia?

  3. Przerwa w leczeniu SM i nagły spadek formy — moja historia

  4. Stwardnienie rozsiane: jak 4 dni bez leku zmieniły wszystko

  5. Czy przy SM można pozwolić sobie na przerwę w leczeniu?

Hashtagi

#stwardnienierozsiane
#SM
#życiezSM
#objawySM
#Copaxone


Ważna informacja

Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).

Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.

To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.

Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres