Upały i SM. Dlaczego wysokie temperatury odbierają mi siłę

📅 Data: 26.08.2016

Upały i SM. Dlaczego wysokie temperatury odbierają mi siłę

Podsumowanie

Wysokie temperatury od lat nie są moim sprzymierzeńcem. Gdy robi się gorąco, moje nogi stają się słabsze, trudniej mi chodzić, a plecy szybciej się męczą. Dzisiejszy dzień po raz kolejny przypomniał mi, jak duży wpływ na stwardnienie rozsiane może mieć pogoda.



Mój organizm działa jak stacja meteorologiczna

Hej,

Dzisiejszy dzień zaczął się całkiem spokojnie.

Na obiad dzieci zażyczyły sobie frytki.

Ja natomiast miałem ochotę na coś zimnego.

Nie dlatego, że frytek nie lubię.

Po prostu temperatura znowu zaczęła mocno rosnąć.

A ja od lat zauważam pewną zależność.

Mój organizm działa trochę jak stacja meteorologiczna albo barometr.

Często zanim jeszcze spojrzę na termometr, już wiem, że robi się za ciepło.

Po prostu zaczynam gorzej funkcjonować.

Kiedy robi się gorąco, moje nogi protestują

Przy stwardnieniu rozsianym wysokie temperatury potrafią być naprawdę uciążliwe.

U mnie najczęściej objawia się to osłabieniem nóg.

Chodzenie staje się trudniejsze.

Plecy szybciej się męczą.

Pojawia się większa niestabilność.

A organizm sprawia wrażenie, jakby nagle zabrakło mu energii.

Nie jest to nic nowego.

Wielokrotnie już zauważałem podobne reakcje.

Dlatego właśnie lato nigdy nie było moją ulubioną porą roku.

Znacznie lepiej funkcjonuję, gdy jest chłodniej.

Póki mogę chodzić, korzystam z okazji

Mimo wszystko postanowiłem nie siedzieć w domu.

Pomyślałem sobie:

„Póki jeszcze mogę chodzić, odwiedzę ciocię.”

I tak właśnie zrobiłem.

Poszedłem na kawę.

Droga w jedną stronę minęła całkiem dobrze.

Nogi współpracowały.

Samopoczucie było przyzwoite.

Miałem nawet wrażenie, że przeceniam wpływ pogody.

Niestety powrót szybko zweryfikował moje myślenie.

Powrót był dużo trudniejszy

W drodze powrotnej odczułem już wyraźnie skutki wysokiej temperatury.

Nogi zrobiły się cięższe.

Chód mniej pewny.

Plecy zaczęły przypominać o sobie znacznie mocniej.

To właśnie takie sytuacje pokazują mi, jak bardzo organizm chorego na SM potrafi reagować na warunki atmosferyczne.

Dla większości ludzi to po prostu ciepły dzień.

Dla mnie często oznacza dodatkowe utrudnienia.

Rok od ostatniego silnego rzutu

Ostatnio czułem się naprawdę nieźle.

Zwłaszcza jeśli wezmę pod uwagę, że ostatni bardzo silny rzut miałem około rok temu.

To właśnie on odebrał mi sprawność nóg i sprawił, że moje życie mocno się zmieniło.

Od tamtego czasu przeszedłem długą drogę.

Rehabilitacja.

Ćwiczenia.

Masaże.

Próby różnych rozwiązań żywieniowych.

Wszystko po to, aby odzyskać choć część utraconej sprawności.

I dziś widzę efekty tej pracy.

Pogoda nadal budzi mój niepokój

Jest jednak coś, co nie daje mi pełnego spokoju.

Wysoka temperatura.

Nie ukrywam, że trochę się jej obawiam.

Nie dlatego, że źle znoszę lato.

Bardziej dlatego, że wiem, jak reaguje mój organizm.

Czasami pojawia się pytanie:

Czy to tylko przegrzanie?

Czy może początek czegoś poważniejszego?

Nie znam odpowiedzi.

Na razie mogę jedynie obserwować swój organizm i reagować na sygnały, które mi wysyła.

Staram się zachować rozsądek

Nie zamierzam jednak panikować.

Przez wiele lat nauczyłem się jednego.

Stres bardzo rzadko pomaga.

Dlatego staram się obserwować sytuację spokojnie.

Odpoczywać wtedy, gdy organizm tego potrzebuje.

Unikać przegrzewania.

Pić odpowiednią ilość płynów.

I po prostu robić swoje.

Jeżeli wydarzy się coś niepokojącego, na pewno Was o tym poinformuję.

Od pierwszych objawów do dzisiaj

Kiedy pojawiły się moje pierwsze objawy stwardnienia rozsianego, nie przypuszczałem, jak długa będzie to droga:

https://ja-i-sm.blogspot.com/2011/08/pierwsze-objawy.html

Później przyszła diagnoza i moment, który zapamiętałem na całe życie:

https://ja-i-sm.blogspot.com/2012/03/cd-szpital-ostrow-wlkp.html

Dzisiaj, po wielu latach życia z SM, nadal uczę się rozpoznawać sygnały wysyłane przez własny organizm.

Zakończenie

Pogody nie zmienię.

Ale mogę dostosować do niej swoje plany.

Mogę słuchać organizmu.

Mogę odpoczywać wtedy, gdy tego potrzebuję.

I mogę cieszyć się każdym dniem, w którym nadal jestem w stanie samodzielnie iść na kawę do cioci.

A to wcale nie jest takie małe zwycięstwo.

Pytanie do Czytelnika

Czy wysokie temperatury również nasilają Wasze objawy SM?



Czytaj dalej

Jeżeli interesują Cię moje doświadczenia związane ze stwardnieniem rozsianym, rehabilitacją i codziennym życiem z chorobą, zostań na blogu. Kolejne wpisy już wkrótce.

Meta opis SEO:

Upały i stwardnienie rozsiane. Opowiadam, jak wysoka temperatura wpływa na moje nogi, plecy i codzienne funkcjonowanie z SM.

#StwardnienieRozsiane
#SM
#ObjawySM
#ŻycieZSM
#RzutSM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres