SOLUMEDROL przy SM i brak siły w nogach. Nadal ledwo chodzę.
SOLUMEDROL przy SM i brak siły w nogach. Nadal ledwo chodzę
Miałem nadzieję, że po kroplówkach szybko wrócę do siebie. Niestety rzeczywistość wygląda inaczej.
Mrowienie lewej strony ciała nadal nie odpuściło całkowicie, nogi są słabe, a zwykłe chodzenie dalej sprawia problem. Tak właśnie wygląda życie ze stwardnieniem rozsianym po rzucie SM.
Człowiek czeka na poprawę… a ona przychodzi bardzo powoli
Szczerze?
Szału nie ma.
Po tylu kroplówkach człowiek liczy, że organizm zacznie szybciej wracać do normalności. Tymczasem nadal jestem bardzo słaby i ledwo chodzę.
Najbardziej męczy mnie osłabienie nóg. Mam wrażenie, jakby były z waty albo cienkich źdźbeł trawy. Do tego dochodzi mrowienie lewej strony ciała, które nadal całkowicie nie odpuściło.
Jest trochę lepiej niż wcześniej, ale to nadal bardzo daleko od normalnego funkcjonowania.
I właśnie to najbardziej wykańcza psychicznie przy stwardnieniu rozsianym.
Objawy SM nie znikają od razu
Osoby, które nie żyją z SM, często myślą, że po leczeniu człowiek szybko wraca do zdrowia.
Niestety przy stwardnieniu rozsianym bardzo często wygląda to inaczej.
Objawy SM potrafią utrzymywać się długo:
mrowienie,
osłabienie kończyn,
problemy z chodzeniem,
brak stabilności,
szybkie zmęczenie,
uczucie „dziwnego” ciała.
Czasami poprawa przychodzi bardzo powoli i trudno przewidzieć, ile potrwa.
I właśnie ta niepewność jest jedną z najgorszych rzeczy w życiu z SM.
SOLUMEDROL i skutki uboczne leczenia
Od kilku dni biorę SOLUMEDROL.
Sterydy pomagają zatrzymać rzut SM, ale organizm też mocno odczuwa skutki leczenia.
Od 31 marca 2014 zacząłem dodatkowo przyjmować VICEBROL — dwa razy dziennie po jednej tabletce.
Od 1 kwietnia doszły też tabletki osłonowe na żołądek, bo po kroplówkach pojawiła się bardzo mocna nadkwasota.
I właśnie o takich rzeczach mówi się za mało.
Leczenie SM to nie tylko sama choroba. To również skutki uboczne terapii, zmęczenie organizmu i ciągła walka o normalne funkcjonowanie.
Elektrolity wyszły dobrze, ale organizm nadal jest słaby
Wczoraj miałem też zlecone badanie poziomu elektrolitów.
Na szczęście wyniki wyszły prawidłowo.
I niby człowiek powinien się cieszyć, ale mimo tego organizm nadal jest bardzo osłabiony.
To pokazuje, jak podstępne potrafi być stwardnienie rozsiane.
Czasami wyniki badań wyglądają dobrze, a człowiek i tak ledwo stoi na nogach.
Rehabilitacja przy SM — trzeba walczyć nawet bez siły
Wczoraj zacząłem też ćwiczyć.
Delikatnie.
Powoli.
Na tyle, na ile organizm pozwala.
Skupiam się głównie na:
wzmacnianiu nóg,
ćwiczeniach kręgosłupa,
wzmacnianiu ramion.
Nie są to wielkie treningi.
Dla zdrowej osoby takie ćwiczenia mogłyby wyglądać śmiesznie. Ale przy SM nawet kilka prostych ruchów potrafi być ogromnym wysiłkiem.
Mimo wszystko wiem jedno:
jeśli całkiem odpuszczę ruch, organizm jeszcze szybciej zacznie słabnąć.
Psychika przy stwardnieniu rozsianym
Najtrudniejsze momenty przychodzą wieczorem.
Kiedy człowiek zostaje sam ze swoimi myślami.
Pojawia się wtedy pytanie:
czy będzie lepiej?
Czy nogi odzyskają siłę?
Czy mrowienie kiedyś zniknie?
Przy SM bardzo trudno cały czas zachować pozytywne myślenie. Szczególnie wtedy, kiedy poprawa jest wolniejsza, niż człowiek się spodziewał.
Ale nauczyłem się jednej rzeczy.
Nawet jeśli psychicznie jest ciężko, trzeba próbować robić małe kroki do przodu:
ćwiczyć,
walczyć o ruch,
nie zamykać się całkowicie,
dawać organizmowi czas.
Życie z SM uczy cierpliwości
Kiedyś wydawało mi się, że wszystko musi dziać się szybko.
Przy stwardnieniu rozsianym człowiek uczy się cierpliwości w brutalny sposób.
Czasami poprawa trwa tygodnie.
Czasami miesiące.
A czasami organizm już nigdy nie wraca do pełnej sprawności sprzed rzutu.
To trudne do zaakceptowania.
Ale właśnie tak wygląda prawdziwe życie z SM.
Bez udawania.
Bez kolorowych historii.
Po prostu codzienna walka o trochę lepszy dzień.
Zakończenie
Na razie nadal jestem słaby.
Nadal chodzę niepewnie.
Nadal czuję mrowienie lewej strony ciała.
Ale mimo wszystko próbuję się nie poddać.
Bo przy stwardnieniu rozsianym nawet najmniejszy krok do przodu potrafi być małym zwycięstwem.
A Wy?
Czy po leczeniu sterydami też długo wracaliście do siebie?
Jeśli chcesz, zostań na blogu 🌿
Będę dalej szczerze pisał o życiu z SM, objawach SM, leczeniu i codziennych problemach, których często nie widać z zewnątrz.
Wsparcie
Jeśli chcesz wesprzeć rozwój bloga i moje działania:
Fundacja Avalon
KRS: 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424
SMS o treści: POMOC 3424 na numer 75165
W następnym wpisie…
Zmęczenie przy SM to temat, który ma wiele twarzy.
U mnie zaczęło się też łączyć z czymś, o czym długo nie mówiłem głośno.
Jelita. Wypróżnianie. Samopoczucie.
I pytanie, czy problemy z wypróżnianiem mogły wpływać u mnie na zmęczenie, humor i codzienne funkcjonowanie przy stwardnieniu rozsianym.
To będzie bardzo osobisty wpis.
Bez porad medycznych. Bez udawania.
Tylko moje doświadczenie z życia z SM.
Zostań na blogu — ciąg dalszy już w kolejnym wpisie.
Ważna informacja
Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).
Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.
To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.
Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.
Meta opis SEO
SOLUMEDROL przy SM nie przyniósł szybkiej poprawy. Nadal mam słabe nogi, mrowienie i problemy z chodzeniem po rzucie stwardnienia rozsianego.
5 alternatywnych tytułów
Po SOLUMEDROLU nadal ledwo chodzę. Tak wygląda życie z SM
Mrowienie i słabe nogi po rzucie SM. Powrót do sprawności trwa
Stwardnienie rozsiane i powolny powrót po leczeniu sterydami
Objawy SM nadal nie odpuszczają mimo kroplówek
Życie z SM po rzucie. Organizm nadal jest bardzo słaby
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #ObjawySM #ŻycieZSM #SOLUMEDROL


Komentarze