Upał Copaxone i kontrola u neurologa. Dzień, który dał mi nadzieję przy SM
11,05,2012
Upa Copaxone i kontrola u neurologa. Dzień, który dał mi nadzieję przy SMł,
To był masakryczny dzień, ale przetrwałem go lepiej, niż się spodziewałem.
Przy stwardnieniu rozsianym upał, zmęczenie i słabe nogi potrafią mocno przestraszyć. Tym razem jednak badanie u neurolog pokazało coś ważnego: brak objawów rzutu SM.
Dzień, który zaczął się bardzo ciężko
To był dzień masakryczny chyba dla każdego.
Upał dawał się we znaki od samego rana. Obudziłem się słaby, ledwo trzymałem się na nogach. Przy SM taki poranek od razu uruchamia myśli: czy to zwykłe zmęczenie, czy coś poważniejszego?
Do tego doszła skleroza — zapomniałem zrobić zastrzyku wieczorem.
Zastrzyk rano i nagła zmiana
Ponieważ nie wziąłem Copaxone wieczorem, zrobiłem zastrzyk rano.
I wtedy poczułem różnicę.
Po zastrzyku jakby wróciły siły. Nagle pojawiła się chęć do życia i trochę więcej energii. Nie mówię, że wszystko minęło jak ręką odjął, ale różnica była dla mnie wyraźna.
Zacząłem się zastanawiać, dlaczego zaleca się brać zastrzyk przed snem, a nie rano. U mnie ten poranny zastrzyk dał efekt, który naprawdę poczułem.
Czy ćwiczenia też pomogły?
Myślę też o tym, że może pomogły ćwiczenia.
Ćwiczę, wzmacniam mięśnie i może organizm zaczyna lepiej znosić trudniejsze dni. Może to nie był tylko Copaxone. Może zadziałało jedno i drugie.
Przy życiu z SM trudno czasem wskazać jedną przyczynę. Czasem poprawa to suma małych rzeczy: leków, ruchu, odpoczynku i własnej upartości.
Kontrola u neurolog
Tego dnia byłem też u mojej neurolog na kontroli.
Chodziło o sprawdzenie, czy nie mam rzutu SM, bo wcześniej rzuty często pojawiały się u mnie w kwietniu.
Szczerze? Trochę się bałem.
Bo mimo że jakoś funkcjonowałem, to na nogach ledwo mogłem ustać. A kiedy nogi odmawiają posłuszeństwa, głowa od razu zaczyna dopowiadać czarne scenariusze.
„Ma Pan brak objawów”
I wtedy usłyszałem coś, co bardzo mnie ucieszyło:
„Ma Pan brak objawów.”
Badanie nic nie wykazało.
To było dla mnie ogromne odciążenie. Bo człowiek może czuć się fatalnie, może ledwo stać, może bać się najgorszego — a jednak nie zawsze oznacza to rzut SM.
Co z tego zrozumiałem?
Ten dzień pokazał mi jedną ważną rzecz.
Przy stwardnieniu rozsianym trzeba obserwować siebie, ale nie wolno od razu panikować. Słabszy dzień, upał, zmęczenie przy SM czy ciężkie nogi nie zawsze muszą oznaczać najgorsze.
Oczywiście trzeba się kontrolować. Trzeba chodzić do lekarza. Trzeba sprawdzać, co się dzieje.
Ale trzeba też dać sobie trochę spokoju.
Tak trzymaj, Michał
Po tej kontroli poczułem ulgę.
Mimo trudnego dnia, mimo upału i mimo słabych nóg — nie było rzutu. To daje nadzieję.
I powiem sam do siebie:
Tak trzymaj, Michał.
Pytanie do Ciebie
Czy upał też mocno nasila u Ciebie objawy SM albo osłabienie nóg?
CTA
Zostań na blogu — będę dalej pisał prawdziwie o życiu ze stwardnieniem rozsianym, bez udawania i bez filtrów.
Meta opis SEO
Upał, Copaxone i kontrola u neurologa przy SM. Osobista historia o słabych nogach, zmęczeniu i braku objawów rzutu.
5 alternatywnych tytułów
Upał i SM. Ledwo stałem na nogach, ale badanie nie wykazało rzutu
Copaxone rano zamiast wieczorem — moja historia ze stwardnieniem rozsianym
Słabe nogi przy SM i kontrola u neurolog. Czy to był rzut?
Życie z SM: masakryczny dzień, zastrzyk i dobra wiadomość od lekarza
Stwardnienie rozsiane, upał i strach przed rzutem — moje doświadczenie
Hashtagi
#stwardnienierozsiane
#SM
#życiezSM
#Copaxone
#objawySM
Ważna informacja
Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).
Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.
To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.
Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.


Komentarze