Coraz słabsze nogi przy SM. Nie wiem, czy to upały, czy coś więcej
Coraz słabsze nogi przy SM. Nie wiem, czy to upały, czy coś więcej
12,07,2017
Podsumowanie
Po dwóch miesiącach przerwy wracam z kolejnym wpisem. Niestety nie mam najlepszych wiadomości. Od pewnego czasu zauważam wyraźne pogorszenie chodzenia. Nogi są słabsze, bardziej napięte i coraz częściej odmawiają współpracy. Najgorsze jest jednak to, że nie znam przyczyny tego stanu.
Dwa miesiące ciszy
Witam Was po dwóch miesiącach.
Dopiero gdy spojrzałem na datę ostatniego wpisu, zdałem sobie sprawę, jak dawno mnie tutaj nie było.
Masakra.
Z drugiej strony pojawiło się pytanie:
O czym miałem pisać?
Od dłuższego czasu wszystko wygląda podobnie.
Dieta zeszła na dalszy plan
Nie ukrywam, że obecnie nie stać mnie na dietę, którą chciałbym stosować.
Wciąż spłacam stare zobowiązania i zwyczajnie brakuje pieniędzy.
Dlatego jem to, na co mogę sobie pozwolić.
Jest sporo produktów wysoko przetworzonych, gluten, tanie jedzenie i wszystko to, czego jeszcze kilka lat temu starałem się unikać.
Nie wiem, czy ma to wpływ na moje samopoczucie, ale na pewno nie pomaga.
Nogi coraz bardziej dają mi się we znaki
Największym problemem są obecnie nogi.
Mięśnie bolą bardziej niż kiedyś, są napięte i sztywne.
Nie ma też nikogo, kto mógłby je regularnie rozmasować.
Doszło nawet do tego, że podczas chodzenia zaczyna dokuczać mięsień stopy.
A przecież wcześniej problem dotyczył głównie nóg i kolan.
Teraz wszystko jakby się kumuluje.
Na kulach jeszcze jakoś się poruszam, ale coraz częściej ciągnę nogi za sobą.
Szczerze mówiąc, dawno nie pamiętam takiego stanu.
Czy to upały?
Najgorsze jest to, że nie wiem, dlaczego tak się dzieje.
Mogę podejrzewać wysokie temperatury.
Mogę podejrzewać zmęczenie organizmu.
Mogę podejrzewać stwardnienie rozsiane.
Ale pewności nie mam żadnej.
Typowego rzutu nie zauważyłem.
Przynajmniej nic nie wskazuje na to, żeby wydarzyło się coś nagłego.
Coraz częściej zastanawiam się jednak, czy moja choroba nie przechodzi powoli z postaci rzutowo-remisyjnej w postać wtórnie postępującą.
To mogłoby tłumaczyć część problemów.
Chyba czas odwiedzić neurolog
Coraz częściej myślę o wizycie u doktor Gruszki.
Problem polega na tym, że obecnie panują ogromne upały.
Kilka lat temu usłyszałem od neurolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu bardzo ciekawą informację.
Powiedziała, że podczas wysokich temperatur nawet neurolog może mieć problem z oceną, czy pacjent przechodzi rzut SM, czy jest jedynie osłabiony przez upał.
I coś w tym chyba jest.
Sam doskonale wiem, jak bardzo wysoka temperatura wpływa na moje funkcjonowanie.
Spacer, który zepsuł mi humor
Mniej więcej miesiąc temu byłem na kawie u cioci.
To jakieś 60–70 metrów od mojego domu.
Dziś przypomniałem sobie tamten spacer i porównałem go z tym, jak chodzę obecnie.
Powiem Wam szczerze.
Wkurzyłem się na siebie.
Bardzo.
Nie pamiętam, żebym miał aż taki problem z chodzeniem o kulach.
Praktycznie przy każdym kroku ciągnąłem palcami po ziemi.
Powrót wyglądał dokładnie tak samo.
Taki krótki spacer wystarczył, żeby skutecznie zepsuć mi humor i nastrój na resztę dnia.
Na zakończenie
Mam nadzieję, że to tylko przejściowe pogorszenie związane z pogodą.
Mam nadzieję, że gdy przyjdą chłodniejsze dni, organizm znowu zacznie współpracować trochę lepiej.
Na razie pozostaje obserwować sytuację i zastanowić się nad wizytą u neurologa.
Bo choć staram się zachować spokój, to jednak niepokój gdzieś z tyłu głowy cały czas siedzi.
Mam nadzieję, że Wy czujecie się lepiej ode mnie.
Pozdrawiam serdecznie 😊
Pytanie do Czytelników
Czy Wy również zauważacie wyraźne pogorszenie chodzenia i większe osłabienie podczas upałów?
Meta opis SEO
Coraz słabsze nogi przy stwardnieniu rozsianym. Czy winne są upały, zmęczenie organizmu, a może postęp choroby? Moje aktualne doświadczenia z SM.
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #ObjawySM #ŻycieZSM #ZmęczeniePrzySM #UpałyASM #RehabilitacjaSM


Komentarze