SM i medyczna marihuana – kiedy człowiek zaczyna szukać pomocy wszędzie
22
SM i medyczna marihuana – kiedy człowiek zaczyna szukać pomocy wszędzie
Podsumowanie
Przy stwardnieniu rozsianym (SM) człowiek prędzej czy później zaczyna szukać różnych sposobów na zmniejszenie bólu, napięcia mięśni i codziennego cierpienia. Trafiłem ostatnio na informację o darmowych czopkach z olejem konopnym dla osób neurologicznych i zacząłem się zastanawiać, jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć, kiedy klasyczne leczenie nie daje pełnej ulgi.
Wstęp
Hej.
Wiedziałeś o tym?
Ostatnio trafiłem na informację o osobach z Amsterdamu, które szukają pacjentów neurologicznych chętnych do testowania darmowego oleju konopnego w czopkach.
Między innymi dla osób chorujących na:
stwardnienie rozsiane,
Parkinsona,
ALS,
bóle neuropatyczne.
I powiem szczerze.
To znowu uruchomiło we mnie bardzo dużo myślenia.
Bo życie z SM sprawia, że człowiek zaczyna szukać pomocy praktycznie wszędzie.
Stwardnienie rozsiane i ciągłe szukanie ulgi
Przy SM organizm potrafi być wykończony:
napięciem mięśni,
bólem,
sztywnością,
zmęczeniem,
problemami neurologicznymi.
I kiedy klasyczne leczenie:
pomaga tylko częściowo,
daje skutki uboczne,
nie rozwiązuje wszystkiego…
to człowiek zaczyna interesować się innymi możliwościami.
Nie dlatego, że chce kombinować.
Tylko dlatego, że chce normalniej funkcjonować.
Ból neuropatyczny i napięte mięśnie przy SM
Osoby żyjące ze stwardnieniem rozsianym dobrze wiedzą, jak wygląda:
napięcie mięśni,
ciągła sztywność,
pieczenie,
prądy,
bóle neuropatyczne.
I właśnie dlatego wiele osób zaczyna interesować się medyczną marihuaną albo olejami konopnymi.
Bo kiedy ciało jest spięte praktycznie cały czas, człowiek szuka czegokolwiek, co choć trochę odpuści organizmowi.
Czy warto ryzykować?
I tutaj zaczynają się schody.
Bo z jednej strony:
ludzie chwalą takie rozwiązania,
piszą o lepszym śnie,
mniejszym napięciu,
większym spokoju organizmu.
Ale z drugiej strony:
nigdy nie wiadomo, jak organizm zareaguje,
każdy przypadek SM jest inny,
internet pełen jest skrajnych opinii.
I właśnie dlatego człowiek zostaje z pytaniem:
czy warto ryzykować?
Życie z SM i desperackie szukanie poprawy
Powiem szczerze.
Im dłużej człowiek żyje z SM, tym bardziej rozumie ludzi, którzy chwytają się różnych możliwości.
Bo kiedy:
nie możesz normalnie chodzić,
mięśnie wariują,
rehabilitacja kosztuje fortunę,
organizm jest zmęczony praktycznie codziennie…
to psychika zaczyna szukać nadziei gdziekolwiek się da.
I nie chodzi nawet o cudowne leczenie.
Bardziej o zwykłą ulgę.
Choćby chwilową.
Stres a SM – głowa też potrzebuje spokoju
Coraz bardziej widzę też, jak bardzo psychika wpływa na ciało.
Jeśli człowiek:
mniej się stresuje,
lepiej śpi,
ma mniej napięcia,
jest spokojniejszy…
to organizm często reaguje trochę lepiej.
Nie mówię, że wszystko nagle znika.
Ale różnica bywa odczuwalna.
I chyba właśnie dlatego tak wiele osób szuka różnych metod wspomagających przy stwardnieniu rozsianym.
Co zrozumiałem?
Zrozumiałem jedną rzecz.
Przy SM człowiek bardzo łatwo może wpaść w desperackie szukanie ratunku.
I dlatego trzeba zachować rozsądek.
Pytać lekarzy.
Czytać.
Sprawdzać informacje.
Nie wierzyć ślepo we wszystko z internetu.
Ale też nie zamykać się całkowicie na nowe możliwości.
Zakończenie
Nie wiem, czy sam zdecydowałbym się na coś takiego.
Naprawdę.
Ale wiem jedno.
Życie z SM potrafi sprawić, że człowiek zaczyna patrzeć inaczej na wiele rzeczy, które kiedyś wydawały się abstrakcją.
Pytanie do Ciebie
Czy Ty też przy SM szukałeś kiedyś mniej standardowych sposobów na zmniejszenie objawów?
CTA
Jeśli chcesz, zostań na blogu.
Piszę tutaj prawdziwie o życiu z SM — bez udawania i bez robienia sensacji.
Meta opis SEO
SM, napięte mięśnie i medyczna marihuana. Osobisty wpis o szukaniu ulgi przy stwardnieniu rozsianym i bólu neuropatycznym.
Alternatywne tytuły
Przy SM człowiek zaczyna szukać pomocy wszędzie
Medyczna marihuana a stwardnienie rozsiane
Czy olej konopny może pomagać przy SM?
Ból neuropatyczny i życie z SM
Stwardnienie rozsiane i ciągłe szukanie ulgi
Hashtagi
#StwardnienieRozsiane #SM #BólNeuropatyczny #ŻyciezSM #ObjawySM #MedycznaMarihuana
W następnym wpisie…
Zmęczenie przy SM to temat, który ma wiele twarzy.
U mnie zaczęło się też łączyć z czymś, o czym długo nie mówiłem głośno.
Jelita. Wypróżnianie. Samopoczucie.
I pytanie, czy problemy z wypróżnianiem mogły wpływać u mnie na zmęczenie, humor i codzienne funkcjonowanie przy stwardnieniu rozsianym.
To będzie bardzo osobisty wpis.
Bez porad medycznych. Bez udawania.
Tylko moje doświadczenie z życia z SM.
Zostań na blogu — ciąg dalszy już w kolejnym wpisie.
Ważna informacja
Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).
Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.
To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.
Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.


Komentarze