To nie było placebo. Reakcja po Copaxone przy SM

To nie było placebo. Reakcja po Copaxone przy SM

To nie było placebo.
W poniedziałek 28.04.2014 przekonałem się o tym bardzo mocno.

Po podaniu Copaxone miałem sytuację, której długo nie zapomnę. Wszystko zaczęło się nagle, kilka minut po iniekcji. Problem z oddechem, szybkie bicie serca, gorąca twarz i uszy. Przez około 10 minut naprawdę czułem, że dzieje się coś dziwnego.





Kiedy ciało nagle mówi: stop

Życie z SM uczy obserwowania własnego ciała.
Czasem za bardzo. Czasem człowiek zastanawia się, czy coś jest prawdziwe, czy może tylko mu się wydaje.

Ale wtedy nie miałem wątpliwości.

Kilka minut po zastrzyku poczułem, że coś jest nie tak. Najpierw oddech. Jakby nagle zrobiło się trudniej oddychać. Potem serce zaczęło bić szybciej. Twarz i uszy zrobiły się gorące. Przynajmniej tak to czułem.

Nie był to zwykły stres.
Nie była to tylko panika.
To było konkretne doświadczenie.

Reakcja po Copaxone — moja historia

Sytuacja zaczęła się jakieś 3–5 minut po iniekcji.
Trwała około 10 minut.

Niby niedługo, ale kiedy masz problem z oddechem i czujesz, że serce przyspiesza, czas płynie zupełnie inaczej.

Bałem się wstać.
To u mnie dość typowe w takich momentach. Człowiek nie wie, czy za chwilę nie zrobi mu się słabo. Więc lepiej siedzieć, przeczekać, oddychać spokojnie i nie dokładać sobie kolejnego ryzyka.

Całe szczęście, że skończyło się tylko na tym.
I całe szczęście, że mimo strachu byłem w miarę opanowany.

Objawy SM, leczenie i stres

Przy stwardnieniu rozsianym człowiek często słyszy różne rzeczy.
Że może przesadza.
Że może się nakręca.
Że to stres.
Że to placebo.

Tylko że czasem organizm daje tak mocny sygnał, że trudno to zignorować.

Nie piszę tego po to, żeby kogoś straszyć. Piszę, bo takie rzeczy mogą się zdarzyć i warto mówić o nich normalnie. Bez paniki, ale też bez udawania, że wszystko jest zawsze łatwe.

SM samo w sobie potrafi dawać różne objawy. Do tego dochodzi leczenie, zmęczenie przy SM, stres a SM i ciągłe analizowanie, czy to już coś poważnego, czy tylko chwilowa reakcja organizmu.

Co zrozumiałem po tej sytuacji?

Zrozumiałem, że warto ufać sobie.

Nie w sensie: „wiem lepiej niż lekarz”.
Nie o to chodzi.

Chodzi o to, żeby nie lekceważyć własnych odczuć. Jeśli po leku dzieje się coś nietypowego, trzeba to zapamiętać, zapisać i powiedzieć lekarzowi.

Warto też mieć przy sobie kogoś bliskiego, jeśli człowiek boi się takich reakcji. A jeśli coś wygląda naprawdę groźnie — nie czekać na cud, tylko szukać pomocy.

Co może pomóc w takich chwilach?

Mi pomogło opanowanie.
Siedzenie spokojnie.
Nie wstawanie na siłę.
Skupienie się na oddechu.
Przeczekanie najgorszych minut.

Ale najważniejsze jest jedno: nie udawać bohatera.

Życie z SM i leczenie to nie konkurs na twardziela. To codzienność, w której czasem trzeba przyznać: przestraszyłem się. I to jest normalne.

Zakończenie

Ten dzień pokazał mi, że nie wszystko da się zrzucić na psychikę.
Nie wszystko jest placebo.

Czasem ciało naprawdę reaguje mocno. I warto o tym mówić, bo może ktoś inny też miał podobną sytuację i nie wiedział, jak ją nazwać.

A Ty miałeś/miałaś kiedyś podobną reakcję po leku na SM?

Zostań na blogu — opisuję tu prawdziwe życie ze stwardnieniem rozsianym, bez udawania i bez upiększania.

Wsparcie

Jeśli chcesz wesprzeć moje działania i blogowanie o życiu z SM, możesz przekazać 1,5% podatku:
KRS 0000270809
Cel szczegółowy: Kałka 3424

Możesz też wysłać SMS:
POMOC 3424 na numer 75165
Koszt: 5 zł + VAT

W następnym wpisie…

Zmęczenie przy SM to temat, który ma wiele twarzy.
U mnie zaczęło się też łączyć z czymś, o czym długo nie mówiłem głośno.
Jelita. Wypróżnianie. Samopoczucie.
I pytanie, czy problemy z wypróżnianiem mogły wpływać u mnie na zmęczenie, humor i codzienne funkcjonowanie przy stwardnieniu rozsianym.
To będzie bardzo osobisty wpis.
Bez porad medycznych. Bez udawania.
Tylko moje doświadczenie z życia z SM.
Zostań na blogu — ciąg dalszy już w kolejnym wpisie.

Ważna informacja

Piszę tutaj tylko o swoim życiu i swoim doświadczeniu ze stwardnieniem rozsianym (SM).
Nie jestem lekarzem. Nie stawiam diagnoz i nie daję porad medycznych.
To, co działa u mnie, nie musi działać u innych. Każdy podejmuje decyzje na własną odpowiedzialność.
Jeśli masz problemy zdrowotne albo wątpliwości — skonsultuj się z lekarzem.

Meta opis SEO:
Reakcja po Copaxone przy SM: problem z oddechem, szybkie bicie serca i gorąca twarz. Moje osobiste doświadczenie.

Alternatywne tytuły:

  1. To nie było placebo — moja reakcja po Copaxone przy SM

  2. Copaxone i nagła reakcja organizmu — życie z SM

  3. Kiedy po zastrzyku zabrakło mi oddechu — SM i leczenie

  4. Stwardnienie rozsiane i strach po iniekcji Copaxone

  5. Reakcja po leku na SM — moja prawdziwa historia

Hashtagi:
#stwardnienierozsiane #SM #Copaxone #życiezSM #objawySM




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja

Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi

SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres