Data: 8 maja 2026 Rehabilitacja przy SM. Dziś nogi dostały wycisk, ale pojawiła się też nadzieja Podsumowanie Dzisiaj miała być spokojna rehabilitacja w łóżku. Skończyło się pionizacją, walką o utrzymanie miednicy i totalnym zmęczeniem mięśni. Przy stwardnieniu rozsianym takie dni potrafią wykończyć, ale jednocześnie pokazują, że organizm nadal potrafi walczyć o więcej siły. Miało być spokojnie, a wyszedł konkretny trening Witajcie ponownie. Dzisiaj miałem rehabilitację. Plan był trochę inny. Miało być bardziej na łóżku, spokojniej, rozciąganie i praca z mięśniami. Ale wyszło inaczej. Była pionizacja. I powiem wam szczerze — dostałem po tyłku. Przy życiu z SM człowiek czasami myśli, że jest gotowy na więcej. A potem organizm szybko przypomina, gdzie aktualnie stoi. Pionizacja przy SM to nie jest zwykłe stanie Kiedy stajesz na nogi przy stwardnieniu rozsianym, nie chodzi tylko o samo stanie. Trzeba utrzymać miednicę w pionie. Nie robić tylopochylenia. Pilnować środka ciężkości. A k...
6 maja 2026 Przez lata słyszałem jedno — stwardnienie rozsiane. Wszystkie obj Stwardnienie rozsiane, którego podobno nie mam. 30 lat szukania odpowiedzi Podsumowanie awy SM się zgadzały, ale gdzieś głęboko czułem, że w tej historii czegoś brakuje. Dzisiaj, po prawie 30 latach życia z objawami, zaczynam rozumieć swoje ciało trochę bardziej. I pierwszy raz od dawna czuję też coś, czego brakowało mi bardzo długo — siłę. Zarówno w głowie, jak i w mięśniach. Życie z SM zaczęło się dużo wcześniej, niż myślałem Czasem człowiek przez pół życia szuka odpowiedzi. I nawet nie wie, że początek całej historii wydarzył się wtedy, gdy był dzieckiem. Ja pamiętam tylko tyle, że kiedyś wypadłem z wózka kuzynce. Uderzyłem głową o ziemię. Później przez lata miałem ogromne problemy z krwotokami z nosa. Takimi nagłymi. Niespodziewanymi. Potrafiły pojawiać się bez ostrzeżenia. Dopiero niedawno udało mi się to uspokoić. Pomógł kolagen. Widocznie naczynia były bardzo słabe. I właśnie wtedy zacząłem jeszc...
9 maja 2026 – sobota SM i ćwiczenia z gumami – pierwszy raz od dawna poczułem prawdziwy progres Podsumowanie Dzisiaj sam siebie zaskoczyłem. Jeszcze niedawno przy stwardnieniu rozsianym miałem problem z ćwiczeniami, a dziś zrobiłem 40 powtórzeń na stronę z gumami oporowymi. W tym wpisie opisuję, jak wygląda u mnie życie z SM, zmęczenie przy SM, walka o sprawniejsze nogi i dlaczego nawet małe postępy potrafią poprawić humor bardziej niż człowiek się spodziewa. Wstęp Nie będę ukrywał. Dzisiaj rano aż sam się zdziwiłem. Przy stwardnieniu rozsianym człowiek często ma taki etap, że przestaje wierzyć w progres. Robisz coś tydzień, miesiąc, czasem dłużej… i masz wrażenie, że ciało dalej stoi w miejscu. A dziś? Pierwszy raz od dawna poczułem, że coś naprawdę ruszyło. Ćwiczenia przy SM – od 30 do 40 powtórzeń Od jakiegoś czasu ćwiczę z gumami oporowymi. Jedne są lżejsze. Drugie cięższe. Czarna guma, srebrna guma — wiadomo, różne obciążenie. I dzisiaj przy tych ćwiczeniach sam zrobiłem wielkie o...
Komentarze